sobota, 13 kwietnia 2019

Pseudonimy autorów: od Agathy Christie do JK Rowling

Pseudonimy dają autorom wolność, by mogli stać się tak plastyczni jak ich postacie

Zwykle nie wybieramy własnego nazwiska. Jest nam dane od urodzenia i nie mamy nic do powiedzenia w tej sprawie. Te imiona mogą nam ciążyć i większość z nas, w takim czy innym momencie rozmyślała o tym, jak by to było mieć inne imię.
Autorzy są więc budzą zazdrość nas wszystkich. Nie tylko nazywają postać za postacią, ale wiele z nich samemu przyjmuje nowe nazwisko. Wybór pseudonimu wiąże się z myślą: jest to szansa na wybranie nazwy o wrodzonym sprycie i dostarczenie tajemniczej wskazówki do odczytania przez czytelnika. Być może autorzy przyciągają nazwiska, które rekompensują brak czegoś w ich prawdziwym imieniu?
Kiedy PL Travers napisała Mary Poppins, nie użyła swojego nazwiska, Helen Lyndon Goff. Zamiast tego wybrała "Pamela Lyndon Travers", biorąc część "Travers" od imienia ojca, Traversa Roberta Goffa. Prawdopodobnie był to hołd dla niego, ponieważ kiedy zmarł, była młodą dziewczyną.
W procesie tworzenia nowego nazwiska, Charles Lutwidge Dodgson przeszedł cały proces językowy, zanim zdecydował się na Lewisa Carrolla. Pomyślał, że potrzebuje pseudonimu, aby oddzielić swoje poważne pisma od dzieł literackich. Wykładowca matematyki w Oksfordzie, najpierw podpisał swoje historie "BB", zanim został przekonany przez swojego redaktora do zmiany. Następnie zaproponował redaktorowi wybór pseudonimów: Edgar Cuthwellis, imię utworzone z liter w jego imieniu; Edgar UC Westhill; Louis Carroll, stworzony przez przetłumaczenie swojego nazwiska na łacinę i z powrotem, lub Lewisa Carrolla. Jego pierwsza propozycja "Dares", zainspirowana miejscem urodzenia Daresbury w Cheshire, została szybko odrzucona przez jego redaktora.

Ilustracja z Alice's Adventures in Wonderland Lewisa Carrolla (wikicommons)

Uważa się, że nazwisko George'a Orwella pochodzi od naturalnej cechy jego krajobrazu. Eric Blair został Georgem Orwellem dzięki rzece Orwell w Suffolk, gdzie żył, gdy był młody. Mark Twain wybrał  pseudonim z podobnie wodnistych korzeni. Z Samuela Langhorne;a Clemensa, który pracował przy łodziach na rzece Mississippi, stał się kapitanem łodzi rzecznej o nazwisku "Mark Twain". "Znak twain"[mark twain] był terminem używanym do sygnalizowania głębokości co najmniej 12 stóp, wystarczająco bezpiecznej dla parowca, aby mógł przejść. Jak wyjaśnił, urok tej nazwy leży w niejasności: "dla dziewięćset dziewięćdziesięciu dziewięciu osób na tysiąc nie miało to żadnego znaczenia, a w dodatku było krótkie".
Niektórzy uznani autorzy miewają chęć ponownego rozpoczęcia swojej kariery. Kiedy JK Rowling zainteresowała się napisaniem kryminału, zrobiła to pod pseudonimem Robert Galbraith i opisała to jako "wyzwalające doświadczenie". Nawet po ujawnieniu jej prawdziwej tożsamości podtrzymała nazwisko na stronie internetowej Roberta Galbraitha: "JK Rowling kontynuuje pisanie serii Cormoran Strike pod nazwiskiem Roberta Galbraitha, aby odróżnić się od autorki innych powieści".

Chleb Olbrzyma

Brzemię
Agatha Christie napisała sześć "słodko-gorzkich opowieści o miłości" pod nazwiskiem Mary Westmacott. Według jej wnuka pseudonim "uwolnił ją od oczekiwań ewentualnych tajemniczych fanów". Książki zagłębiały się w ludzkiej psychice, co fascynowało ją od dawna. Wydawcy Christie byli zaniepokojeni "zmianą kierunku" w jej pisaniu, ale w tym samym roku, w którym ukazała się jej pierwsza książka pod nazwiskiem Westmacott, napisała też pierwszą powieść Miss Marple.


Córka jest córką
Kilku autorów wykorzystuje używanie pseudonimów na swoją korzyść. Kto byłby lepszy do napisania przedmowy do twojej nowej powieści od ciebie, tylko pod  innym, bardziej znanym imieniem? Stephen King napisał kilka książek jako Richard Bachman (po ulubionym zespole rockowym), a tekst [blurb] napisany na okładce książki "Blaze" Bachmana jest autorstwa Kinga. Co więcej, kiedy jedna z książek Richarda Bachmana została zaadaptowana do filmu, Stephen King upewnił się, że jego nazwisko nie pojawia się w napisach. Kingowi wyraźnie podobał się ten żartobliwy związek z jego alter ego. Po tym, jak Bachman został zdemaskowany jako King, wydał następną książkę jako pośmiertne dzieło Richarda Bachmana.
Wydaje się, że twórczość autorów nie ogranicza się tylko do ich pracy ale również przenosi się na ich nazwiska. A co nam mówi nazwisko? O wiele więcej, niż nam się wydaje.
fragmenty artykułu, 
całość:
04 lutego 2019


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz