piątek, 26 maja 2017

W samotności - Agata Christie [Mary Westmacott]

Po oświadczeniu Agaty Christie, która stwierdziła, że W samotności była książką, którą zawsze chciała napisać, moja ciekawość sięgnęła zenitu. Dlatego też owa historia stała się pierwszą przeczytaną przeze mnie obyczajówką Agaty Christie, która ukryła się pod pseudonimem Mary Westmacott.


Oto mamy sobie pani matkę, pani żonę, pani gospodyni jakich wiele obecnie, jak i przeszło wiek temu. Nazywa się Joan Scudamore i jak przystało na osobę, której w życiu niewiele do szczęścia potrzeb - a to, czego potrzeba, jest jej zagwarantowane przez pracującego męża - jest zadowolona ze swego życia i pozycji społecznej. I zapewne trwałaby w tym myśleniu do końca swoich dni (ostatecznie tak wiele w swym życiu osiągnęła, nieprawdaż?), gdyby nie przypadkowe spotkanie z dawną koleżanką ze szkoły: Blanche Haggard.

- Jest mnóstwo rzeczy, o jakich można myśleć, prawda?
- Na przykład zrobić rachunek sumienia. - Blanche zachichotała.
- Istotnie - odparła Joan grzecznie, lecz bez krzty rozbawienia.
Blanche przyjrzała jej się bystro.
- No, wyliczanie własnych grzechów t o b i e nie zajęłoby wiele czasu. - Zmarszczyła brwi i podjęła szybko: - Mogłabyś jednak liczyć dobre uczynki. I wszystkie dary losu. Hm... nie wiem. Trochę to nudne. Chociaż z drugiej strony... gdybyś dzień po dniu zmuszona była myśleć tylko o sobie, mogłabyś się wiele o sobie dowiedzieć. A to byłoby bardzo ciekawe.*
I tak też się dzieje, choć niezamierzenie. Joan z powodu złej pogody zostaje uwięziona w małej gospodzie i tam - w samotności - musi zmierzyć się ze swoją przeszłością. PO RAZ PIERWSZY W ŻYCIU musi stawić czoła prawdziwe o sobie samej. A to co ujrzy oczyma wyobraźni wcale nie będzie takie piękne i kolorowe, jakim wydawało się być. 

To jest właśnie ta książka, która zadowoliła mnie w pełni - i ta, którą zawsze chciałam napisać.
        Agata Christie

Można uznać, że Królowa Kryminałów wyraziła sprawę jasno. Po takim ogłoszeniu moja poprzeczka oczekiwań jedynie sięgnęła zenitu... i na moje szczęście przez całe 250 stron nie została zahaczona, a tym bardziej zrzucona. Oto otrzymałam powieść-życie. Skarbnicę wiedzy o nas samych, jak i o ludziach nas otaczających. W samotności - i mówię to nie bez przesady - może komuś uratować w porę życie... uratować z przykrego życia w agonii będącym samotnością. 

Agata Christie porusza niesamowicie wiele kwestii, a przy tym brak tutaj jednoznacznego potępienia bądź pochwały. To wszystko zależy od czytelnika. To właśnie ja - jako czytelnik - oceniłam zachowanie bohaterów i wyciągałam wnioski. I to, co ujrzałam, było na swój sposób przerażające i swojskie. Swojskie, ponieważ ujrzałam w tej książce wielu ludzi z mojego otoczenia. Przerażające, bowiem nigdy nie mogę mieć pewności, że sama nie znajdę się w podobnej sytuacji. 

- Mówię ci, Averil, że mężczyzna, który nie może realizować swego powołania, wykonywać pracy, do której został stworzony, jest zaledwie połową mężczyzny. Przysięgam ci, jak tu stoję, że jeśli wyrwiesz Ruperta Cargilla z jego świata, uniemożliwisz mu realizację jego celów, przyjdzie taki dzień, gdy nagle stwierdzisz, że twój ukochany mężczyzna jest nieszczęśliwy. Niespełniony, przedwcześnie postarzały, znużony, zniechęcony, będzie żył tylko połowicznie. I jeżeli sądzisz, że twoja miłość czy miłość jakiejkolwiek kobiety zdoła mu to wynagrodzić, to oświadczam ci, że jesteś cholerną sentymentalną idiotką. **
Polecam po stokroć i w tym momencie oficjalnie ogłaszam, iż W samotności znalazło się w zaszczytnym gronie Perełek! Uwielbiam tę powieść już teraz... a sądzę, że z wiekiem stanie mi się jeszcze bardziej bliska! 
Jesteś sama, pomyślał. Zawsze będziesz sama. Dzięki Bogu, nigdy się o tym nie dowiesz.***

Recenzja ze strony: ZNAJDŹ WYMARZONĄ KSIĄŻKĘ
www.wymarzona-ksiazka.blogspot.com 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: W samotności 
Tytuł oryginalny:  Absent in the Spring 
Autor: Agata Christie | Mary Westmacott 
Tłumacz: Maria Grabska-Ryńska   
Wydawnictwo: Dolnośląskie 
Data wydania oryginału: 1944 
Liczba stron:255 
Format: 195x125mm
Gatunek: Obyczajowa

* str. 22
**str. 152
*** str. 253

niedziela, 21 maja 2017

Agata Christie „Tajemnica Siedmiu Zegarów”

          „Tajemnica Siedmiu Zegarów” jest kryminałem bez panny Marple i bez Herkulesa Poirot. Tego rodzaju powieści jest w twórczości Królowej Kryminału sporo, bowiem aż kilkadziesiąt. W tym przypadku wydarzenia rozpoczynają się  w rezydencji Chimneys, w czasie kiedy była ona wynajmowana i kiedy gościła w niej grupa młodych osób. Ponieważ jeden z nich – Gerald Wade był śpiochem i przez to wiecznie się spóźniał,  koledzy i koleżanki zrobili mu kawał i  wstawili do pokoju 8 budzików, nastawionych na poranna godzinę. Gerry jednak mimo tego się nie obudził, jak się okazało, został otruty. Rano okazało się, że jeden zegar zniknął. W pokoju znaleziono tylko 7 zegarów. Zaraz potem pojawił się i drugi trup. Córka właścicieli rezydencji – Bundle, zaintrygowana dziwnym zgonem, jechała samochodem, a przed maską wyłonił się nieznany jej mężczyzna, który padł nieżywy. Był to Ronald Devereux, znajomy Gerry`ego. Jak się okazało, został chwilę wcześniej śmiertelnie postrzelony. Śledztwo w sprawie zabójstw prowadził inspektor policji Battle. Wydarzenia są jednak opowiadane nie z punktu widzenia inspektora, on jest traktowany jako postać drugo czy nawet i trzecioplanowa. Zagadkę próbowała rozwiązać właśnie przebojowa Bundle przy pomocy swoich kolegów, Billa i Jimmy`ego. Wkrótce trop padł na dziwne , tajne stowarzyszenie, zwane  Bractwem Siedmiu Zegarów.
      Książka ta mocno różni się od  innych powieści Agaty Christie. Zasadnicza różnica, poza brakiem panny Marple i Herkulesa Poirot`a,  to sensacyjna akcja. Z reguły Christie nacisk poza intrygą i zagadką kładła na psychologię, w tym przypadku najważniejsze jest tempo akcji. Wydarzenia mają sensacyjny charakter, a wszelkie tropy wskazują na to, że zabójstwa nie miały związku z życiem prywatnym ofiar. Psychologii  jest bardzo mało. W zdecydowanej większości powieści Christie krąg potencjalnych podejrzanych jest zamknięty, a każdego z nich czytelnik sukcesywnie poznaje w miarę czytania. Tutaj też jest inaczej.  Bundle mimo jej inteligencji i przenikliwości nie ma możliwości poznania wszystkich członków Bractwa, które jest wysoce podejrzane, nie wiadomo więc, czy czytelnik zna sprawcę, czy nie. Charaktery postaci są ledwie zarysowane. Nie są również znane wcześniejsze ich losy, a z racji tego że ofiary były ludźmi młodymi, raczej mało realne jest, aby zabójstwa miały związek z ich wcześniejszą historią. Trudno jest też obserwować postępy w śledztwie,  prowadzi je przecież inspektor,  a nie wszystkie jego działania są opisane.  O ile panna Marple i Herkules Poirot nie mieli właściwie życia prywatnego, a w każdym razie było ono dosyć ubogie w wydarzenia, tutaj jest dokładnie odwrotnie. Bundle  szukając zabójcy nie tylko przeżywa przygody, ale jeszcze przy okazji zdobywa mężczyzn. W tym tomie dwóch z nich się jej oświadczyło.
        W moim odczuciu, jako miłośniczki i panny Marple i Herkulesa Poirot`a, powieść ta jest zdecydowanie słabsza od innych. Agata Christie bez panny Marple i Herkulesa Poirot`a, to tak jakby Arthur Conan Doyle, piszący kryminał, ale  bez Sherlocka Holmesa i doktora Watsona. Jeden z plusów powieści jest taki, że całość napisana jest z humorem. Przykładowo jedną z zabawniejszych scenek jest, jak lady Coote, udając potulną i posłuszną żonę,  w wiktoriańskim stylu manipuluje mężem. Najpierw bez jego wiedzy i zgody zaprosiła na przyjęcie Jimmiego Thesingera, a potem gdy mąż okazał daleko idące niezadowolenie z tego faktu, odegrała scenkę, w czasie której  wyrażała ubolewanie, że tak stało i zakomunikowała mu, że gdyby on wcześniej powiedział jej o zastrzeżeniach, z pewnością do zaproszenia by nie doszło.  Scenek takich nie ma dużo. Akcja nie jest zbyt mocno wciągająca .
       Z całą pewnością pozostanę miłośniczką Agaty Christie, ale jednak tych powieści, w których są prawdziwi, znani detektywi, a nie amatorka. Odnoszę wrażenie, że gdyby tą powieść napisał pisarz o nieznanym nazwisku, mógłby mieć problem z jej wydaniem.

wtorek, 16 maja 2017

Brzemię - Agata Christie [Mary Westmacott]

Miłość jest zarówno szczęściem, jak i nieszczęściem. Za mało miłości może być równie opłakane w skutkach co za dużo miłości. Trudno - przede wszystkim matkom - odnaleźć złoty środek, by i ona (wilk) był syty, jak i dziecko (owca) cała. 


Jak się okazuje na przykładzie Laury Franklin - z nienawiści do miłości jeden krok. Lecz nie ma tutaj na myśli romantycznego uczucia. Nie, nie. Rzecz rozchodzi się o jej o dziesięć lat młodszą siostrę. Na początku jej nie lubi, ponieważ jest zazdrosna, a po pewnej dramatycznej nocy zaczyna nieoczekiwanie poświęcać całe swe życie dla Shirley (bowiem tak ma na imię jej młodsza siostra).  

- Shirley jest od ciebie dziesięć lat młodsza. Pod pewnymi względami jest dla ciebie bardziej córką niż siostrą.
- Zastępowałam jej matkę.
Pokiwał głową.
- I, będąc inteligentną osobą, zdajesz sobie sprawę, że miłość matczyna to miłość zaborcza?
- Zgadza się. Tak jest. A ja nie chcę jej krępować. Chcę, żeby Shirley była wolna i... no cóż, wolna. 
- I to jest powód, dla którego wypychasz ją z gniazda w wielki świat?
- Tak. Ale martwi mnie to, że nie jestem pewna, czy postępuję słusznie. **

Plusem jest to, że główna bohaterka zdaje sobie sprawę, że jej miłość może skrzywdzić swoją siostrę, dlatego robi co może, by dać jej jak najwięcej wolności. Shirley dorasta, staje się kobietą żadną przygód i miłości, wychodzi za mąż... a Laura pomaga jej w jej życiu jak tylko może. I choć ta wybiera często bardzo złe decyzje, pozwala jej na to. Pozwala żyć własnym życiem. 

- Nie chcę być dla ciebie ciężarem, kochanie.
- Ciężarem? W jaki sposób?
- No wiesz, zaborcza...
- Jak matka, która zjada własne dzieci? Lauro, nic podobnego!
- Mam nadzieję, ale kto wie... Człowiek nigdy do końca nie zna samego siebie - dodała Laura marszcząc brwi.
- Naprawdę uważam, że powinnaś się wyzbyć podobnych dylematów. Nie jesteś typem dominującym. Przynajmniej nie w stosunku do mnie. Nie rządzisz, nie tyranizujesz, nie próbujesz na siłę ułożyć mi życia....
- Właśnie to w tej chwili robię. Próbuję ułożyć ci życie, wysyłając cię na kurs, na który nie masz najmniejszej  ochoty.
Obie siostry wybuchnęły serdecznym śmiechem.*

I o tym właśnie jest Brzemię. O miłości. O tym, że ludzie mają tendencję do kochania za bardzo. O tym, że często nasza miłość do drugiej osoby polega na tym, iż chcielibyśmy zamknąć tę osobę w złotej klatce i powiedzieć: SIEDŹ! Nie ruszaj się! Tylko tutaj jest bezpiecznie! Zapominając przy tym często, że tak to nie działa. Człowiek nie jest zabawką, a tym bardziej nie żyje po to, by trwać przy innym człowieku. On żyje dla siebie. 

Przyznam szczerze, że spodziewałam się innej historii niż tej, którą dopiero co zamknęłam. Spodziewałam się toksycznej miłości, w której jedna osoba będzie wręcz tyranem, a otrzymałam opowieść o pięknym uczuciu. Laura nie zatrzyma Shirley w klatce. Pozwoli jej wyfrunąć na świat, a później weźmie za tą pełnię odpowiedzialności. I my - jako czytelnicy - poznajemy ten sposób myślenia. 

Oczywiście Brzemię czytało mi się bardzo dobrze. Przede wszystkim Christie potrafiła mądre frazy opleść w proste zdania. Lecz ta powieść obyczajowa nie spełniła swoich zadań, tak jak to zrobiło W samotności. Książka okazała się lekka, lecz nie miała w sobie tego polotu. Psychologia postaci jest, lecz nie jest w żaden sposób odkrywcza. Zapewne, gdyby nie fakt, że tę historię napisała Christie nie doczytałabym połowy. Królowa Kryminału nadrobiła swoim stylem i nazwiskiem.

Także... jestem nieco zawiedziona, a przy tym nie mogę powiedzieć, że powieść całkowicie mnie rozczarowała. Może za kilka lat bardziej docenię jej wydźwięk. 
Recenzja ze strony: ZNAJDŹ WYMARZONĄ KSIĄŻKĘ
www.wymarzona-ksiazka.blogspot.com

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: Brzem
Tytuł oryginalny:  The Burden
Autor: Agata Christie | Mary Westmacott 
Tłumacz: Maciej Grabski
Wydawnictwo: Dolnośląskie 
Data wydania oryginału: 1956 
Liczba stron: 302 
Format: 195x125mm
Gatunek: Obyczajowa

* str. 84 
** str. 96

czwartek, 11 maja 2017

Wkrótce nowa ekranizacja „Morderstwa w Orient Expressie”

źródło zdjęcia

Jak podaje portal BOOKLIPS, "jedna z najsłynniejszych książek Agathy Christie, już wkrótce doczeka się nowej ekranizacji. Reżyserii filmu podjął się Kenneth Branagh, natomiast w obsadzie znalazło się miejsce dla wielu gwiazd współczesnego kina. Możecie je zobaczyć na pierwszych zdjęciach promujących zapowiadaną przez 20th Century Fox produkcję, które ukazały się na łamach „Entertainment Weekly”.

Powieść „Morderstwo w Orient Expressie” po raz pierwszy opublikowana została w 1934 roku. Koncentruje się na losach grupy pasażerów luksusowego pociągu Orient Express. Na długodystansowym kursie dochodzi do zbrodni, której rozwiązaniem zająć się ma nie kto inny, a sam Herkules Poirot, wracający właśnie z podróży do Azji."


"W słynnego detektywa w filmie wcieli się sam Kenneth Branagh. Na ekranie towarzyszy mu cała plejada gwiazd kina, między innymi: Johnny Depp (Edward Ratchett), Michelle Pfeiffer (Caroline Hubbard), Judi Dench (księżniczka Dragomiroff), Leslie Odom Jr. (doktor Arbuthnot), Daisy Ridley (Mary Debenham), Josh Gad (Hector MacQueen), Penelope Cruz (Pilar Estravados), Olivia Colman (Hildegarde Schmidt), Derek Jacobi (Edward Masterman), Willem Dafoe (Gerhard Hardman), Siergiej Połunin (hrabia Andrenyi), Lucy Boynton (hrabina Andrenyi), Manuel Garcia-Rulfo (Biniamo Marquez), Marwan Kenzari (Pierre Michel) oraz Tom Bateman (Bouc)."

Kenneth Branagh jako Hercules Poirot.

Johnny Depp jako Edward Ratchett.


Penelope Cruz jako Pilar Estravados.

Judi Dench jako księżniczka Dragomiroff.

Michelle Pfeiffer jako Caroline Hubbard.

Willem Dafoe jako Gerhard Hardman.

Derek Jacobi jako Edward Masterman.



I cóż Wy na to?

sobota, 6 maja 2017

Poirot - wywiad z Davidem Suchetem. Krótki przewodnik


Dzień dobry,
Post ten zaczęłam pisać przeszło miesiąc temu, gdy nie mogłam w nocy spać.  Poirot to najlepsze lekarstwo na bezsenność. Obejrzałam kiedyś wywiad z Suchetem, w którym mówił on o tym, że podczas przerwy w kręceniu odcinka, jednego z ostatnich, poszedł na przerwę w plener, a tam jakaś kobieta zaczęła z nim rozmawiać, jakby był naprawdę Poirotem. Była to bardzo zabawna anegdota. Niestety, nie mogę jej znaleźć ponownie w necie. Szukam i szukam.
Ale przypomniałam sobie inne wywiady z tym aktorem. Najsłynniejszy i najciekawszy to ten w 9 odcinkach. Postanowiłam wypisać co jest w każdej części. Może to pomoże komuś. Oto ten wywiad:




 Część pierwsza wywiadu - o tym, co powiedziała córka Agathy Christie, o pierwszym odcinku i o tym jak powstał głos Poirota.


Znalezione obrazy dla zapytania poirot suchet
źródło zdjęcia: http://www.digitalspy.com/tv/news/a657619/david-suchet-id-only-play-poirot-again-in-a-movie/


Część druga - o tym co Suchet najbardziej ceni w książkach Christie i o scenie z ABC Murders
Znalezione obrazy dla zapytania poirot suchet
źródło zdjęcia: https://agathachristiereader.wordpress.com/2011/06/09/poirot-review-9/

Część trzecia - o wąsach Poirota i jego fobiach

źródło zdjęcia: http://david-suchet.ru/en/2011-2013/article/274-47990/46-20112012


Część czwarta - o Jappie i Hastingsie (są błędy w automatycznych napisach)

http://3.bp.blogspot.com/-U8nnOqWY1J8/UovFAs9zC9I/AAAAAAAABZ8/aeAak46wd4Y/s1600/slide_325262_3114435_free.jpg
źródło zdjęcia: http://investigatingpoirot.blogspot.com/2013/11/episode-by-episode-curtain-poirots-last.html

Część piąta - o tym ile cukru słodzi Poirot i o 'Śmierci na Nilu'

https://nyoobserver.files.wordpress.com/2015/10/poirot12_1.jpg?quality=80
źródło zdjęcia: http://observer.com/2015/10/theres-far-more-to-david-suchet-than-hercule-poirot/


Część szósta - o charakterze Poirota i miłości

http://i.iplsc.com/david-suchet-przez-cwierc-wieku-wcielal-sie-w-postac-belgijs/0004IOKC1KVPXM9H-C122-F4.jpg
źródło zdjęcia: http://swiatseriali.interia.pl/newsy/seriale/kultowe-seriale-667/news-herkules-poirot-wielbiciel-szarych-komorek,nId,1868076

Część siódma - o ulubionych postaciach kobiecych z serialu według Sucheta o o pochodzeniu broszki, którą Poirot nosi zawsze w klapie marynarki

Znalezione obrazy dla zapytania poirot suchet
Źródło zdjęcia: http://pixelrz.com/lists/suggestions/poirot/

Część ósma - o perfekcjonizmie Poirota i jego oczach

źródło zdjęcia: TUTAJ

Część dziewiąta - o podsumowaniach Poirota

Inne wywiady z Suchetem na Youtube to:


 


 Oraz bardzo interesujący artykuł w Wyborczej:

http://wyborcza.pl/1,75410,18410543,hercules-poirot-genialny-paranoik-powraca.html?disableRedirects=true


Zapraszam. Mam nadzieję, że komuś pomogłam.
Post pochodzi z bloga Literackie zamieszanie