wtorek, 18 kwietnia 2017

"Niedziela na wsi"

Tytuł oryginału: „The Hollow”
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2015
Tłumacz: Joanna Bartosik
Ilość stron: 256
Ocena: 5/6

Hercules Poirot znowu w akcji!

Dawno nie czytałam powieści, w której słynny detektyw prowadziłby śledztwo. Postanowiłam więc to zmienić i po raz kolejny sięgnąć po powieść Agathy Christie, żeby przypomnieć sobie jego słynne metody. Chociaż tym razem miał bardzo trudne zadanie.

Rzecz jasna skoro Hercules Poirot wkracza do akcji, to musiało dojść do morderstwa. A do rzeczonego zdarzenia dochodzi w wiejskiej posiadłości The Hollow należącej do państwa Angkatellów. Ginie jeden z gości przebywających u szanownego państwa. Tylko kto mógł go zamordować? Każdy z pozostałych gości mógł mieć motyw. A może ktoś ze służby? Dowody, czy może raczej poszlaki, raz przybliżają do potencjalnego sprawcy, raz oddalają. Detektyw rzecz jasna w pewnym momencie domyślił się, kto zamordował, ale my - czytelnicy dowiadujemy się tego tradycyjnie pod koniec powieści.

Muszę przyznać, że Christie po raz kolejny wyprowadziła mnie w pole. Do końca nie miałam stuprocentowej pewności, kto jest sprawcą. Może to dlatego wciągnęłam się w czytanie i uznałam tę powieść za jedną z lepszych powieści autorstwa Christie (z tych, które dotąd czytałam).

Sam Hercules Poirot nie irytował mnie tak, jak w niektórych innych powieściach. Irytował mnie za to słynny lekarz John Christow. Czy aby na pewno taki sympatyczny? No... Mam wątpliwości. Najciekawszą bohaterką w moich oczach okazała się Henrietta, inteligentna artystka.

Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów. Ci którzy czytali, zapewne trochę ich pamiętają, tym którzy chcą przeczytać, nie chcę zepsuć przyjemności z rozwiązywania zagadek.

Kryminał bardzo dobry. Rzecz jasna – możemy powiedzieć, że może nieco przestarzały, że współczesne są lepsze, ale powieści Agathy Christie wciąż mają w sobie to „coś”, co nigdy się nie zestarzeje.

2 komentarze:

  1. Absolutnie nie przyjmuję do wiadomości, że kryminały Agathy Christie są nawet odrobinę przestarzałe. ;) Właśnie zawarte w nich to coś, niesamowity klimat, niepowtarzalny styl, umiejętność budowania intrygi, powoduje, że można po nie wielokrotnie sięgać. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  2. "Rzecz jasna – możemy powiedzieć, że może nieco przestarzały, że współczesne są lepsze".

    Zupełnie się z tym nie zgadzam. Te kryminały jednak są ponadczasowe, dają coś więcej niż tylko typowo kryminalną rozrywkę. To dlatego wciąż są czytane, wznawiane - pomimo iż od dnia ich pierwszej publikacji upłynęły całe dekady.

    Współczesne kryminały rzadko mnie zachwycają. Często brakuje im wyrafinowanej intrygi, tło obyczajowe przysłania kryminalne, zdarza się, że zagadka jest zwyczajnie tak nudna, że jej rozwiązanie nie ciekawi. Same kryminały bywają do siebie nużąco podobne.

    Książki Christie nadal się sprawdzają. I nadal zachwycają.

    OdpowiedzUsuń