piątek, 15 kwietnia 2016

Nemezis - Agata Christie

Czy można podjąć się rozwiązania sprawy, o której nie ma się zielonego pojęcia, a swoje przypuszczenia opierać jedynie na jednym liście i ogromnej nagrodzie pieniężnej za powodzenie śledztwa? Otóż, panna Jane Marple udowodnia, że jest to jak najbardziej możliwe. Tym oto sposobem zabiera się za przedostatnią sprawę, jaką przyszło zapisać Agacie Christie o tej przesympatycznej detektyw-amator - sprawę sprzed lat!

Nemezis (grecka bogini przeznaczenia i sprawiedliwości) - tym oto słowem opisał Jason Rafiel pannę Marple przy okazji ich pierwszego i jedynego spotkania (w powieści: Karaibskiej tajemnicy). Od owej sprawy minęły lata, a teraz, po tak długim czasie panna Marple natknęła się na jego nazwisko przy okazji przeglądania gazety. Okazało się, że starszy, chorowity - i jakże bogaty - pan Rafiel zmarł niedawno. Nie mija tydzień, a do starszej pani trafia przedziwny list-wyzwanie, w którym zmarły prosi Marple o prośbę odnalezienia prawdy na temat popełnionego przed laty morderstwa, za który ukarano niewinną osobę... .

Tym oto sposobem panna Marple decyduje się wybrać na wycieczkę, by tam - mając oczy szeroko otwarte - wytropić prawdziwego mordercę. Nie wie nic na temat przestępstwa, nie potrafi określić go w czasie, a wskazówki opiera jedynie na swych przypuszczeniach. Tymczasem zabójca wychodzi z cienia i atakuje ponownie...

Nemezis to jedna z ostatnich powieści Agaty Christie, która oczarowuje klimatem i udowadnia, że klasyka kryminału nie traci swego uroku - i nigdy go nie straci. Jest to jednocześnie nawiązanie do wcześniejszej sprawy opisanej w Karaibskiej tajemnicy oraz przedostatnia powieść, w której pojawia się starsza detektyw-amator.

Nienawiść wygasa dość szybko. Można starać się ja sztucznie podtrzymywać, ale to się nie udaje. Nienawiść nie jest tak silna jak miłość.

Historie związane z panną Marple nieustannie zaskakują mnie swoim klimatem. Czuć w nich tę sielskość angielskich domów, a starsza pani jest wyjątkową postacią, bez której nie mogłoby się obyć. Nemezis pochłania wyobraźnię już od pierwszych stron. Ukryta zbrodnia powolutku z całkowitej niewiadomej stara się coraz bardziej namacalna. Po prostu wciąga, tak jak radość z układania puzzli, które nareszcie przybierają jakiegoś kształtu.

Nie zdziwię nikogo stwierdzeniem, iż zagadka jest niebywale interesująca. Sama intryga i otoczka tajemnicy, która od samego początku tworzy stary, dobry klimat angielskich kryminałów,  udowadniają, iż Agata Christie wcale z czasem nie pisała gorzej - a wręcz coraz lepiej! Wszystko jest tutaj idealnie dopasowane i ma swój sens!
A na dokładkę polecam ekranizację Nemezis! Genialna rozrywka dla głowy gwarantowana!

O stylu i języku Christie nie ma co się zbytnio rozpisywać, ponieważ nie zmienił się on jakoś znacząco na przestrzeni lat. Jak zawsze jest lekki i płynny, dzięki czemu Nemezis - jak i wszystkie inne powieści Królowej Kryminału - czyta się błyskawicznie. Nie zabraknie również genialnych cytatów dających dużo do myślenia.

Gorąco polecam! Nemezis jest wyjątkową powieścią i wcale nie jest konieczna znajomość Karaibskiej tajemnicy, by wczuć się w tę nawiązującą do niej historią.

RECENZJA POCHODZI Z BLOGA ZNAJDŹ WYMARZONĄ KSIĄŻKĘ  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz