piątek, 8 stycznia 2016

Detektywi w służbie miłości - recenzuje gość Patrycja Waniek


Wszystko dla miłości


Przed sięgnięciem po tą książkę Agathy Christie nie nie spodziewałam się, że okaże się ona zbiorem opowiadań. Szybko jednak, po przeczytaniu pierwszego, domyśliłam się, że będę tu miała styczność ze zbiorem opowiadań. Detektywi w służbie miłości okazali się lepszą historią niż Dwanaście prac Herkulesa, które czytałam jako szkolną lekturę.

Tym razem jednak detektywem nie jest sam Poirot, mamy tu ich kilku. W książce występuję osiem opowiadań, z czego w dwóch detektywem jest wspomniany już Poirot, w dwóch nieznany mi wcześniej Parker Pyne, w dwóch zaś w rozwiązaniu sprawy pomaga Harley Quin, gdyż trudno go akurat nazwać detektywem.

Licząc zapewne zabrakło Wam dwóch postaci detektywów, gdyż skoro pojawiło się 8 opowiadań, do i spraw z detektywami powinno być osiem. Otóż nie. Zbiór zawiera również dwa opowiadania, które trudno nazwać kryminalnymi. Opowiadają jednak o różnych rodzajach miłości. Najukochańszy pies opowiada o miłości do zwierząt, jak sam tytuł mówi do psa, zaś Kwiat magnolii o miłości pomiędzy kochankami, o powinności względem małżonka i szczerości.
Oba powyżej wspomniane historie, mimo iż odbiegały od mojej wizji tych opowieści, bardzo mi się spodobały. Były inne, wyróżniały się, a przez to czytało się je lekko i przyjemnie.

"-Czy pani wie, co ludzie mówią, madame? Że ci, którzy nigdy nie myślą o pieniądzach, potrzebują bardzo wielkich sum."

Pozostałe sześć historii stworzyło naprawdę dobry zbiór kryminalnych opowiadań. Poirot pokazał się z jak najlepszej strony, ale on zawsze potrafi wyjść ze sprawy obronną ręką. Polubiłam też postać Parkera Pyne podchodził on do spraw dość niezwykle, chętnie poznałabym kilka dłuższych kryminałów z jego udziałem.
Najbardziej tajemniczą postacią był jednak wspomniany na końcu Quin, po części zawsze z tyłu, obserwujący, naprowadzający swoich przyjaciół, zawsze jednak bezbłędny. Zaintrygował mnie, zaciekawił. Był nietuzinkowy, odbiegający od innych bohaterów, których wykreowała autorka.

Wszystkie opowiadania łączyły się w miłosnych kwestiach. Bohaterowie rozwiązywali sprawy, by pomóc zakochanym, albo w wyjściu z oskarżeń, albo w znalezieniu winnego. Niekiedy też opierały się po prostu o ten temat, który był ich głównym motorem. Bardzo podobał mi się temat przewodni, niekiedy pisarce zdarzało się niebywale mnie zaskoczyć tempem i kierunkiem, w jakim toczyła się sprawa. Okazywało się, że nie zawsze miłość jest tak oczywista jak wygląda i nie każdy związek, który ratowali bohaterowie był najważniejszy w całej opowieści.

"Książki kiedyś przeczytane powracają do nas w najbardziej niezwykły sposób."

"Detektywi w służbie miłości" to niebywale dobry zbiór opowiadań, który czyta się błyskawicznie. Wszystkie historie łączy miłość, a przecież wiemy, że to właśnie ona jest najczęstszą przyczyną morderstw. Tym razem jednak miłość jest tu ratowana, a nie zabijana. Detektywi naprawdę spisali się wspaniale.
Ocena: bardzo dobra- [5-/6]
Autor: Agata Christie
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 196                                               
Data przeczytania: 2015-07-04
Skąd: biblioteka publiczna

Recenzja pochodzi z bloga: Magia książek i została opublikowana w ramach wyzwania Wrzesień z Agathą. Autorką recenzji jest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz