piątek, 4 grudnia 2015

Mary Westmacott (Agatha Christie) 'Niedokończony portret' - recenzuje gość Izabela Łęcka

1934 „Niedokończony portret" (Unfinished Portrait)

 1977 „Autobiografia” (An Autobiography)


Okładka książki Niedokończony portretKsiążkę przeczytałam z okazji 150-tych urodzin Mojej Ulubionej Autorki.
Kryminały przeczytałam dwa lata temu, zostało mi więc wybrać coś z 6 pozycji napisanych pod pseudonimem Mary Westmacott. Zaciekawiła mnie ta książka, bo chciałam się przekonać jak pani Christie poradziła sobie z tematyką depresji, załamania nerwowego i problemów psychicznych.
Książka jest relacją z rozmowy narratora, malarza portrecisty z niedoszłą samobójczynią, nazwaną przez niego Celią o jej życiu.
Jest to życie w epoce wiktoriańskiej. Nie trudno zauważyć liczne podobieństwa do 'Autobiografii': dom rodzinny, śmierć ojca, podróż do Francji itd itp. Ale zabarwienie jest inne. Według mnie, pani Agatha nie portretowała siebie, ale stworzyła postać fikcyjną. W 'Autobiografii' miałam wrażenie, że mała Agatha jest dziewczynką szczęśliwą. Celia miała problemy z relacjami z rodzicami i tak dalej. Całkiem możliwe, że oparła fabułę na własnych przeżyciach, gdyż jak fani Christie wiedzą, po odejściu męża miała ona tydzień wyrwany z życiorysu.

Za typowość powieści i pewną przewidywalność nie można by dać więcej niż 4 gwiazdki. Ja dałam 6, bo Agacie Christie udało się wyjść poza ową typowość. Już w połowie powieści miałam wrażenie, że autorka dotknęła prawdziwych problemów:
-nieczułego męża
-problemu z relacją matka-córka
-problemu z nierozumieniem swojego dziecka
-kwestii podniesienia się z postawy samobójczej do życia.
Suma sumarum, książka naprawdę wzrusza, choć nie ma tego mistrzostwa co jej kryminały.
 6 gwiazdek
Recenzja pochodzi z bloga Literackie zamieszanie, jej autorką jest Izabela Łęcka.  Recenzja bierze udział w wyzwaniu:

1 komentarz:

  1. Interesują mnie te wątki autobiograficzne w książce. Ciekawa jestem Agathy niekryminalnej :)

    OdpowiedzUsuń