czwartek, 24 grudnia 2015

Herbatka u Agatki - Morderstwo w Boże Narodzenie



Z okazji Świąt Bożego Narodzenia 
składamy wszystkim naszym czytelnikom najserdeczniejsze życzenia zdrowia, pomyślności 
mnóstwa czasu na czytanie książek!

A teraz zapraszamy na świąteczną herbatkę :)
Herbatka zaczyna się i .... trwa tyle czasu, ile zechcecie :)  Można dołączyć w każdej chwili....

 Pozwólcie, że zanim rzucę Wam garść orzechów i pytań, poczęstuję Was cytatem z książki:

„- Czas Bożego Narodzenia to czas przebaczania i dobrej woli. -  Johnson nie pozwolił mu [Poirotowi] kontynuować. – Wszyscy życzą sobie samych dobrych rzeczy, a spokoju przede wszystkim, świętują. Pokój całemu światu.
     Herkules Poirot usiadł głębiej w fotelu, splótł dłonie i przypatrywał się w zadumie swojemu gospodarzowi.
- Czy według pana czas Bożego Narodzenia nie sprzyja popełnianiu zbrodni?
- To właśnie miałem na myśli – potwierdził Johnston.
- Dlaczego nie sprzyja?
- Dlaczego? – Johnson chyba stracił trochę pewności. – No właśnie powiedziałem: to czas dobrej woli, dobrych życzeń, pojednania i tak dalej! Czas świętowania!
- (…) [Poirot] Weźmy teraz inną kwestię. Dobrą wolę i przebaczanie, co na pierwszym miejscu łączy pan z Bożym Narodzeniem. A więc w święta wypada darować stare winy, zapomnieć o urazach, dojść do zgody, choćby tylko tymczasowo.
- Zakopać topór wojenny – kiwnął głową Johnson.
- Rodziny, rozłączone w ciągu roku, zbierają się ponownie. I w tych warunkach, musi pan przyznać przyjacielu, powstają nowe napięcia. Ludzie, którzy nie żywią do siebie odrobiny przyjaźni, czują się zobowiązani udawać przyjaźń. W ten sposób w czas Bożego Narodzenia gwałtowanie nasila się hipokryzja. (…) Chciałem zwrócić uwagę, że w tych warunkach – napięcia psychicznego i fizycznej niedyspozycji – jest wielce prawdopodobne, iż drobne urazy i niepoważne konflikty nabrzmieją nagle i staną się czymś groźnym i wybuchowym. Udawana życzliwość i wielkoduszność wcześniej czy później doprowadza do zajadłości, nienawiści, bezwzględności. Sztucznie tamując naturalne odruchy, postępując nieszczerze, tworzy się napięcie, przyczynę późniejszego wybuchu nieszczęścia!
     Na twarzy Johnsona wyraźnie malowały się wątpliwości.
- Nigdy nie wiem, kiedy mówi pan serio, a kiedy kpi ze mnie – zaburczał.
     Poirot uśmiechnął się do pułkownika.
- To nie było serio! Wcale nie jestem serio! Ale była w tym prawda, gdy mówiłem, że sztuczne ograniczenia powodują naturalne reakcje.
     Służący pułkownika wszedł do pokoju.
- Dzwoni inspektor Sugden, sir.
- W porządku. Już podchodzę.
     Johnson przeprosił Poirota i zniknął za ścianą. Wrócił po trzech minutach z ponurą, wzburzoną twarzą.
- A niech to diabli! Morderstwo! W samą Wigilię!
Poirot uniósł brwi.”[1]

-----------

[1] „Morderstwo w Boże Narodzenie”, Christie Agatha, tłumaczenie Mincarz Andrzej, Wydawnictwo Dolnośląskie 2014, s. 71-73



1. Czy ktoś ma ochotę ustosunkować się do zaprezentowanego cytatu w kontekście treści książki, ale nie tylko?

2. John Curran, który badał notatki, jakie po sobie zostawiła Agatha Christie stwierdził, że Simeon Lee to jedna najbardziej odrażających postaci, jakie autorka stworzyła. Czy zgadzacie się z tą opinią?

3. Herkules Poirot gościł u pułkownika Johnsona, szefa policji w Middleshire, gdzie wspominali słynne przestępstwa, o których było swego czasu głośno i dyskutowali o najlepszych sposobach ogrzewania. Pułkownik chwalił dobre kominki, zaś Poirot był zwolennikiem centralnego ogrzewania. A Wy jaki system ogrzewania wolicie?

 4. Czy byliście w stanie, podczas lektury książki, powiedzieć "kto zabił"? 

5. Ulubiona postać w książce. Czy w ogóle taką macie? 

6. Nikt, absolutnie nikt nie płakał po śmierci Simeona Lee.  Co sądzicie o jego najbliższych?

7. Lżejszy kaliber :)
Jak wyglądałyby Wasze wymarzone Święta, gdyby nic, ale to zupełnie nic Was nie ograniczało  - puśćcie wodze fantazji :)

8.  Wolne wnioski - czyli Wasze pytania:)


Zapraszam do dyskusji! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz