środa, 12 sierpnia 2015

Trzynaście sukcesów panny Marple

"– No, co, pokpiwacie sobie ze mnie – łagodnie zaprotestowała panna Marple. – Uważacie, że jeśli spędziłam całe życie na wsi, to nie przydarzyło mi się nic naprawdę ciekawego.
– Boże broń, bym kiedykolwiek uważał życie na wsi za spokojne i monotonne – zaprzeczył Raymond z komicznym ożywieniem. – Po tych wszystkich okropnościach, o których nam opowiedziałaś!... Światowe życie wydaje się oazą spokoju i dobroci w porównaniu z St. Mary Mead!
– Cóż, mój kochany – rzekła panna Marple – natura ludzka jest wszędzie taka sama"[1].

Opublikowany w formie książkowej w 1932 roku zbiór opowiadań "Trzynaście zagadek" stanowi właściwy debiut panny Marple, przenikliwej starej panny i zarazem detektywa amatora z wioski St. Mary Mead. Sam pomysł jest naprawdę ciekawy. Oto spotyka się kilka zaprzyjaźnionych osób, aby – niczym w "zbrodniczej" wersji "Dekameronu" – zabawiać się opowiadaniem historii kryminalnych. Zadaniem słuchaczy jest wytypowanie zbrodniarza. Oczywiście – jak łatwo przewidzieć – za każdym razem prawidłowe rozwiązanie zagadki podaje traktowana protekcjonalnie panna Marple. 

Opowiadania Agathy Christie są raczej niedoceniane. Czy można się temu dziwić? Z punktu widzenia autora – trudno rozwinąć na kilkunastu stronach rozbudowaną intrygę kryminalną; z punktu widzenia czytelnika – trudno naprawdę przywiązać się do bohaterów, którym autor poświęcił tak mało miejsca i rozsmakować się w kryminalnej atmosferze, kiedy ledwie rozpoczęta opowieść zaraz się kończy. Christie jednak nawet w krótkich formach zaskakuje pomysłowością, a jej opowiadania po prostu dobrze się czyta. Każde przybliża dramatyczną historię ze zbrodnią w tle.

W "Trzynastu zagadkach" poznamy m.in. opowieść o tym, jak to trzy osoby zasiadły do kolacji, wszystkie się struły ostrygami, a jedna z nich zmarła. Czy to był nieszczęśliwy wypadek, czy wyrafinowane morderstwo? Dowiemy się także m.in., gdzie zakopano ukradzione sztaby złota, czy nieczyste moce mogą być odpowiedzialne za śmierć człowieka w miejscu uznanym za przeklęte, skąd wzięła się krew na ulicy, jak to możliwe, że zapisana kartka po kilku dniach okazała się czysta, czy błękitniejące na tapecie kwiaty rzeczywiście mogą zapowiadać niebezpieczeństwo i śmierć, czy pewien przebiegły mąż istotnie dybał na życie swojej młodej żony i co naprawdę zdarzyło się na moście tej tragicznej nocy, gdy zginęła Rose Emmott, która przez pewnego młodego architekta "wpadła w kłopoty"[2] (w St. Mary Mead to synonim zajścia w niechcianą ciążę). Co z poszczególnymi sprawami mają wspólnego: niezjedzona owsianka, bal maskowy, nieoczekiwane przybranie na wadze, odciski kciuka świętego Piotra (chodzi o czarne plamki na rybich łuskach), niedopasowany kapelusz? Na te pytania odpowie panna Marple! 

W napisanych później powieściach Christie spotkamy postacie, które zaludniają karty "Trzynastu zagadek": pułkownika i Dolly Bantrych, sławnego siostrzeńca panny Marple – Raymonda Westa, sir Henry'ego Clitheringa, Jane Helier. Również wiele motywów znalazło w nich rozwinięcie (lub też zostały "zapożyczone"). W "Trzynastu zagadkach" odkryjemy elementy intryg istotnych dla "Kieszeni pełnej żyta", "Morderstwo odbędzie się...", "Niemego świadka" czy "Zła, które żyje pod słońcem". Bohaterowie opowiadania "Czterech podejrzanych" żyją w niepewności z powodu nierozwiązanej zagadki (które z nich jest zabójcą?) podobnie jak rodzina Argyle'ów w "Próbie niewinności", a państwo Bantry w "Nocy w bibliotece" padają ofiarą takiego samego ostracyzmu, jak owdowiała siostrzenica panny Marple – Mabel w opowiadaniu "Zbrodnia i ryby". Bohaterki "Damy do towarzystwa" mieszkają w posiadłości Little Paddocks – taką samą nazwę nosi dom, w którym doszło do strzelaniny w "Morderstwo odbędzie się...". Z kolei piękna, głupiutka aktorka Jane Helier wydaje się prototypem Jane Wilkinson, która pojawiła się na kartach "Śmierci lorda Edgware'a". W jednym z tekstów z "Trzynastu zagadek" wegetarianizm został tak samo napiętnowany, jak w nieznacznie późniejszym "Niemym świadku" (warto tu przytoczyć fragment wypowiedzi Dolly Bantry: "Niech pan nie mówi o mięsie w taki sposób, jak robią to wegetarianie. Jak oni już powiedzą »Nie jadam mięsa«, to człowiekowi niedobrze się robi na sam widok choćby nie wiem jak pięknego befsztyka. Pan Curle był wegetarianinem i na śniadanie jadł zwykle coś, co wyglądało jak otręby. Tacy panowie w podeszłym wieku (…) mają nieraz nielichego fioła"[3]).

Warto spróbować się zmierzyć z trzynastoma śledztwami – i poznać trzynaście sukcesów skromnej, ale jakże błyskotliwej panny Marple! "Trzynaście zagadek" ma w sobie niezaprzeczalnie wiele uroku.
---
[1] Agatha Christie, "Trzynaście zagadek", przeł. Maria Weiss, Wydawnictwo Dolnośląskie, 1994, s. 80.
[2] Tamże, s. 223.
[3] Tamże, s. 193. 

Recenzja pochodzi z serwisu BiblioNETka, autorem jest Misiak297.


4 komentarze:

  1. Pierwszy raz widzę ten tytuł ! O.o
    Dziękuję za recenzję - będę miała oko na tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra książka. Pomimo że opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie przepadam za opowiadaniami, tak Agatkowe lubię.

      Usuń