niedziela, 1 marca 2015

"Spotkanie w Bagdadzie"

Agatha Christie
"Spotkanie w Bagdadzie"
256 stron
Victoria Jones jest maszynistką o średniawych zdolnościach. Ma natomiast niezwykle bujną wyobraźnię i wrodzoną zdolność pakowania się w kłopoty. Dlatego pewnego pięknego dnia traci nagle pracę, której i tak nie cierpi, ale jest to jej jedyne źródło utrzymania. Szukając pomysłu na przyszłość spotyka w pobliskim parku młodego Edwarda, który wyznaje że właśnie służbowo udaje się do Bagdadu. Krótka rozmowa tak namiesza Victorii w głowie, że nie znając nic oprócz imienia nowo poznanego chłopaka i mając parę groszy w kieszeni, postanawia podążyć jego śladem i go odnaleźć.

Zadziwiająco wszystko układa się po jej myśli i niebawem rusza jako opiekunka zamożnej pani Hill w stronę wymarzonego Bagdadu. Tam dosłownie będzie stawała na głowie, żeby odnaleźć Edwarda.

 Cóż innego zostaje człowiekowi pozostałemu na drugim końcu świata bez grosza przy duszy, bez znajomości nie tyle języka co i nowej kultury oraz bez absolutnie żadnych optymistycznych planów na najbliższą przyszłość? Victorii imponująca choć pod względem moralnym wątpliwa umiejętność kłamania okaże się niezwykle przydatna. I tym sposobem wplącze się w niebywałą aferę szpiegowską o międzynarodowym zasięgu.



To zdecydowanie nie jest "klasyczna Agatha". Owszem jest spisek i tym samym zagadka do rozwiązanie, ale tak roztrzepanej i nieobliczalnej w działaniach bohaterki jeszcze nie spotkałam :). Z jednej strony Victoria i jej naiwność mogą złościć, z drugiej jej pomysłowość i chęć wybrnięcia z tarapatów tylko bawi. Książkę czyta się błyskawicznie i dla mnie była to duża przyjemność.

1 komentarz:

  1. Ach! I ta egzotyka! Bagdad, miasto z baśni. I jak raz na czasie, jeśli chodzi o zabytki kultury.

    OdpowiedzUsuń