wtorek, 4 listopada 2014

"Trzecia lokatorka"

Agatha Christie
"Trzecia lokatorka"
272 strony
Kto choć troszkę zna Herkulesa Poirot wie jak ważne dla niego jest jedzenie. Posiłki to pełna celebracja smaków i kształtów, bo nawet tu musi być wszystko symetryczne. Dlatego osoba, która przerywa taki posiłek musi mieć poważną sprawę.

Norma Restarick przerywa Poirotowi posiłek i twierdzi, że kogoś zabiła. Nie wie jak, nie wie gdzie i po chwili z wszystkiego się wycofuje, twierdząc że Poirot jest najwyraźniej za stary na sprawę.

Skonfundowany detektyw tym bardziej chce dociec kim owa młoda dama była ponieważ się nie przedstawiła. A w sprawie będzie mu pomagała sama Ariadne Oliver - nota bene jej telefoniczna rozmowa mająca na celu ustalenie tożsamości Nory to majstersztyk! Nie pamiętam, żebym się tak kiedykolwiek przy książce Christie śmiała :).

Udaje się ustalić, że Norma jest trzecią dziewczyną - jedną z trzech wynajmujących wspólnie mieszkanie. Współlokatorki to Claudia Reece - Holland pracująca jako sekretatrka dla ojca Normy oraz szalona artystka Frances Cary. Dziewczyny twierdzą, że z Normą coś jest nie tak i lepiej by było dla niej poddać się leczeniu w ośrodku zamkniętym. Ojciec Normy z jednej strony chce córce pomóc, z drugiej do końca nie jest pewien czy właśnie córka nie była zamieszana w podtruwanie jego nowej i młodej żony. Duet Poirot - Oliver rusza więc na odsiecz, by Normę uratować.

 

Filmowo nie obyło się bez zaskoczenia jeśli chodzi o zmianę fabuły. Pewnych osób się pozbyto i żeby historia trzymała się kupy zmieniono ją. Nie będę ukrywała, że zrobiono to wprost fantastycznie i chyba po raz pierwszy odkąd oglądam ekranizacje dzieł Christie to film bardziej podobał mi się niż książka :). Przede wszystkim Ariadne Oliver mieszka w tym samym budynku co Norma i to mocno ułatwia sprawę. Ale film - poezja!!!

Ariadne Oliver i Herkules Poirot na przyjęciu wydanym przez Sir Rodericka Horsefield'a - wuja Normy


Tym razem kryminał okazał się mroczniejszy niż przypuszczałam i po lekturze miałam dla Normy i jej ciężkich przeżyć duże pokłady współczucia. Książka ukazuje świat współczesnych artystów w sposób ciężki, pełen brudów i knowań. I jak zwykle problem ponadczasowy - ta okrutna żądza pieniądza. Całość łagodziła fenomenalna postać pani Oliver i śmiem twierdzić, że z Poirotem są duetem doskonałym.

3 komentarze:

  1. Uwielbiam kryminały z panią Oliver - to taka sympatyczna, a zarazem śmieszna postać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam tej książki, ale na pewno to nadrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszukam tej ekranizacji, ale najpierw...książka! :)

    OdpowiedzUsuń