niedziela, 21 września 2014

,,Rendez-vous ze śmiercią"

 




Kryminały A.Christie są znane i cenione chyba na całym świecie. Do pewnego czasu były mi obce. Obejrzałam większość ( może wszystkie ) ekranizacje. Przeczytałam ,,Hotel Bertram" i ,,Noc w bibliotece". Muszę szczerze powiedzieć, że papierowa wersja od ekranizacji różnią się diametralnie od siebie. Czytając kolejny pierwowzór mam wrażenie jakbym czytała inną wersję. Ekranizacja jest bogatsza, bardziej urozmaicona. Ale co klasyczny kryminał to klasyczny. Uwielbiam tego małego Belga, Herkulesa Poirota. ,,Skromniutki", świetny detektyw, najlepszy z najlepszych.

Okładka książki Rendez-vous ze śmiercią

Swoje rendez-vous ( randkę ) ze śmiercią miała pani Boyton. Nieciekawa kobieta, pełna najgorszych cech charakteru. Tyranizuje swoich najbliższych i izoluje od życia społecznego. Decyduje o ich życiu i nie ufa obcym ludziom. Jej dzieci i pasierbowie funkcjonują w strachu. Nie wiedzą co oznacza normalne życie, gdyż są pod wpływem tej kobiety. Ona ich utrzymuje finansowo, a nawet mówi co mają robić, co jest dla nich dobre i co gorsza - jak się czują. Na przykład, z góry uznaje, że jej córka źle się czuje i nakazuje jej pozostać w na miejscu, a nie wybierać się w żadną podróż. Z pewnością inni uważają tak jak ja, że to jest niedorzeczne. Każdy potrzebuje choć trochę swobody. Dlatego śmierć tej kobiety jest zbawienna. Brzydko tak określać, ale z pewnością lepiej będzie żyło się rodzinie bez niej.

Pani Boyton wraz z rodziną wybiera się w podróż. Zwiedza zakątki świata. Jest to ich pierwsza podróż, gdyż zawsze spędzali czas w swoim domu i rzadko wychodzili ,,do ludzi". Trochę mają wytchnienia, ale dalej są pod wpływem złej matki. Dziećmi pani Boyton są: Lennox ( mężczyzna, który poślubił Nadine ), Carol, Raymond i Ginevra Boyton. U celu swojej podróży poznają: doktora Gerarda, doktor Sarę King ( podkochuje się w Raymondzie, z wzajemnością ), lady Westholme, pannę Pierce. W wyprawie uczestniczy także Jefferson Cope, tzw. przyjaciel rodziny, który podkochuje się w żonie Lennoxa. Zagadkę kryminalną rozwiązuje niezawodny Herkules Poirot na prośbę pułkownika Carbury. Mały Belg rozwiązuje zagadkę w zawrotnym tempie, bo w jeden dzień. Wszyscy są podejrzani, ale ,,skromnego" detektywa nikt nie oszuka.

Teraz może trochę odniosę się do ekranizacji, bo wspomniałam, że odbiega od papierowej wersji. Nawet rozwiązanie zagadki jest całkiem inne. Uważam, że osoba, która najpierw obejrzy film to może się książką rozczarować trochę. Uwielbiam książki Agathy Christie i dalej będę je czytała, bo mają swój urok. Cudowny detektyw, mnóstwo podejrzanych i niesamowity klimat. W filmie pani Boyton wybiera się na wykopaliska, gdyż jej nowy mąż jest archeologiem. Nikt nie rozumie dlaczego poślubił tak jędzowatą babę. Nawet nie rozumie go syn. Wraz z rodziną pani Boyton jest chorowita niania, która dawniej była zmuszana do bicia dzieci w sierocińcu, który prowadziła. W trakcie owa niania popełnia ,,samobójstwo", zaatakowana zostaje Ginevra. A zapomniałabym, obecna jest także zakonnica, która też jest ciekawą postacią. Jak można zauważyć mnóstwo dodano wątków. Tak sobie myślę, że jeśli tworzy się ekranizację to powinna ona być bardziej zbliżona do pierwowzoru. To jest tylko moje zdanie.

Polecam serdecznie książki Agathy Christie ;>

3 komentarze:

  1. Och, znam kilka takich pań Boyton i cóż....życzę im rendez-vousz emeryturą lub coś w tym stylu :) Rozumiem zatem odczucia krewnych.
    Na temat zawartości procentowej pierwowzoru w ekranizacji, już toczyły się tu dyskusje w komentarzach. Niemniej swoboda interpretacji tematu przez reżysera jest dość szeroka. Z reguły ekranizacje mocno odbiegają od kryminałów Agathy, aczkolwiek jest kilka wiernie oddających wątki z powieści.
    Specjalistką od tropienia tych różnic jest Plichcia, ciekawa jestem Jej komentarza, na temat ,,Rendez-vous ze śmiercią" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie miałam pisać, że tej książki jeszcze nie dopadłam w me ręcę :), ale wpadnie niewątpliwie podzielę się wrażeniami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie. Również nie czytałam jeszcze tej pozycji.

      Usuń