piątek, 27 czerwca 2014

"Śmierć w chmurach"

Agatha Christie
"Śmierć w chmurach"
258 stron
Zestresowany Poirot leci z Paryża do Croydon. Jedyne o czym myśli to jak uspokoić swój zdenerwowany żołądek i dotrwać bezpiecznie do końca podróży. Tuż przed lądowaniem okazuje się, że jedna z pasażerek nie żyje. I nie była to śmierć z przyczyn naturalnych, ale najzwyklejsze i bezczelnie dokonane pod nosem samego Poirota morderstwo.

Poirot nie byłby sobą gdyby nie postanowił odnaleźć zabójcy, tym bardziej że jako jeden z pasażerów "Prometeusza" trafił na listę podejrzanych - mało z tym, narzędzie zbrodni jakim było dmuchawka z zatrutą strzałką używana przez plemiona z południowej Afryki zostało wetknięte w fotel detektywa. Honor Poirota musi zostać uratowany!

Ofiarą okazuje się być niejaka Madame Giselle, która parała się lichwiarstwem wśród osób pochodzących z wyższych sfer. Jej klientela to głownie hazardziści, których zawsze ratowała w potrzebie - oczywiście za odpowiednią opłatą. Madame Giselle była skuteczna w swej profesji ponieważ bardzo często na swoich klientów posiadała najróżniejsze wiadomości, które światła dziennego ujrzeć nie powinny. Przestraszeni dłużnicy zatem zawsze zwracali należności. Czy ktoś popadł w tak duże tarapaty, że nie był w stanie odkupić spokoju? Jest to możliwy motyw, ale dla Poirota nie jedyny. Bo skąd wzięła się na pokładzie osa? I dlaczego ofiara miała na spodku kawowym aż 2 łyżeczki? Szare komórki Belga wkraczają do akcji, a w dochodzeniu wspiera go dzielnie jedna z pasażerek, pracująca w zakładzie fryzjerskim Jane Grey.



Do kompletu obejrzałam ekranizację, w której z Jane zrobiono jedną ze stewardess lecącą feralnym kursem. Odrobinkę liczbowo zmniejszono ilość pasażerów i nie wprowadzono drugiego wątku miłosnego, a szkoda szkoda :).

Jane Grey i Herkules Poirot
Kolejna pozycja Agathy, którą czytałam z olbrzymią przyjemnością. Pożądany podczas lektur kryminałów efekt zaskoczenia oczywiście się pojawił. Teraz już lepiej rozumiem czemu badanie cudzych bagaży podręcznych może być tak pomocne w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych :).

www.kasiowaczytelnia.blogspot.de

6 komentarzy:

  1. Któryś kryminał ze śmiercią w samolocie czytałam, ale to chyba nie był ten...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie kojarzę, ale jeszcze nie wszystko przeczytałam :)

      Usuń
  2. Muszę sobie koniecznie wygospodarować czas tego lata na bliższą znajomość z autorką. Dlaczego ja się pozbawiam tyle przyjemności? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dlaczego? Koniecznie to zmień :).

      Usuń