wtorek, 24 czerwca 2014

"Morderstwo w Mezopotamii"

Agatha Christie
"Morderstwo w
Mezopotamii"
272 strony
Znany archeolog Eric Leidner zatroskany stanem zdrowia (bardziej sferą emocjonalną) swoje żony Luziy ściąga na teren wykopalisk pielęgniarkę. Siostra Amy Letheran ma się opiekować znerwicowaną małżonką. Jest ona bardzo profesjonalną i niezwykle spostrzegawczą osobą, co w późniejszym czasie się przyda :).

Źródłem zgryzoty Luizy są otrzymywane na przestrzeni lat anonimy podpisywane przez uznanego za zmarłego pierwszego męża. Przez pewien czas nękające listy przestały przychodzić, ale znowu zaczęły nękać panią Leidner po przybyciu na wykopaliska do męża. Nikt nie bardzo daje wiary dziwnym zdarzeniom jakie Luiza dostrzega - kto uwierzy w białą twarz stukającą w okno? Dlatego cicho podejrzewa się, że może to wszystko jest kwestią bardziej nerwową niż dzieje się naprawdę.

Wszystkim zatem mina rzednie, gdy Luiza zostaje zamordowana. Znajduje ją jej mąż i wszystkie poszlaki wskazują na to, że fizycznie nie było możliwe dokonać tego morderstwa: zamknięte okno, brak dostępu osób z zewnątrz, wielu świadków... Z tym że zabójca nie przewidział, że dla Poirota nie ma rzeczy niemożliwych i jeśli tylko on zaangażuje się w sprawę prawda musi ujrzeć światło dzienne. Herkulesowi w rozwiązywaniu zagadki w upalnych warunkach pomaga siostra Amy, a tym którzy są w stanie dodać dwa do dwóch grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.

 

Kryminał dobry, bardzo w stylu Agathy wzbogacony "smaczkami" ze świata archeologów i wykopalisk. Jednak nie kupuję tej historii, bo wydaje mi się bardzo, ale to bardzo mało prawdopodobne, żeby coś takiego mogło się wydarzyć :). W kwestii uniwersalnej znowu przewija się problem uzależnienia od narkotyków i zjawisko miłości tak wielkiej, że nie zniesie na swojej drodze żadnych przeszkód.

Film - uwaga uwaga - lepszy od książki!!!

stoją od lewej: Maria Mercado, siostra Amy, ojciec Lavigny, Anna Johnson, kapitan Hestings, Bill Coleman
siedzą od lewej: Luiza i Eric Leidner, najwspanialszy z detektywów - Herkules Poirot
Po pierwsze w zgrabny sposób wprowadzono w akcję mojego ulubionego Hastingsa, zrobiono z niego wuja Billa Colemana - jednego z archeologów pracujących na wykopaliskach. Tym samym pomniejszono rolę siostry Amy, gdyż Hastings wspiera w śledztwie Poirota. Troszkę więcej zgonów się pojawia, ale generalnie historia wiernie oddaje fabułę. Pojawia się dodatkowo, a raczej przewija Hrabina Rossakoff, do której niezmienne Herkules czuje słabość. Pierwszorzędnie Poirot walczy z wszędobylskim kurzem, pyłem i upałem :).

www.kasiowaczytelnia.blogspot.de

5 komentarzy:

  1. Widziałam ekranizacje, a po wersję papierową z przyjemnością sięgnę : >

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajrzyj do mnie. Nowa książka Jessiki Brody :)
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/06/25/nowa-ksiazka-jessiki-brody-trailer/
    Poirot :) Uwielbiam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiadasz, że film lepszy od książki! Ha! Właśnie otrzymałam transport "agatek" z allegro to przeczytam, a potem obejrzę. To rzadkość u Agathy, żeby ekranizacja była lepsza niż powieść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba przez tego Hastingsa, no okropną mam do niego słabość :)

      Usuń
  4. Jeszcze nie czytałam = do nadrobienia :) Ps. Świetna okładka ta z samolotem! :)

    OdpowiedzUsuń