niedziela, 9 marca 2014

"Hotel Bertram"

Agatha Christie
"Hotel Bertram"
248 stron
Zamiast na wczasy nad morze lub w inne kojące serce i umysł miejsce można wyjechać na przykład do ruchliwego Londynu, a dokładniej mówiąc do słynnego hotelu "Bertram". Taki kaprys miała Jane Marple - pragnęła spędzić trochę czasu w hotelu znanego z dzieciństwa. Pamięta jak przed laty ją oczarował. Tym bardziej jest zdziwiona, że pomimo znacznego upływu czasu i niemożliwego do zatrzymania ogólnego postępu w wielu dziedzinach "Bertram" wygląda zupełnie tak samo. Zbyt pięknie, żeby to mogło być prawdziwe, gdy dookoła tylko szaleją bandyci i okradają banki czy pociągi...

Hotel ma wielu osobliwych gości: niebywale roztargnionego księdza Pennyfather'a, celebrytkę Bess Segwick, jej porzucona przed laty córka Elwira. Przewija się wśród osobliwości kierowca rajdowy polskiego (!) pochodzenia Ladislaus Malinowski. Obsługa hotelu też zasługuje na uwagę: niezwykła szefowa recepcji pani Gorringe, specjalista od herbaty i pysznych ciast Henry i tak można by mnożyć. Wszystko wygląda na jedną wielką sielankę, aż pewnego dnia Pennyfather zaginął i to uruchamia lawinę wydarzeń.

Jak zwykle spędziłam miło czas z książką Christie. Panna Marple nawet na wczasach nie może wypocząć, nawiązała współpracę z inspektorem policji Davy i jak zwykle okazała się nieocenioną znawczynią ludzkich charakterów.



Książka została sfilmowana dwukrotnie. Pierwsza z ekranizacji pochodzi z 1987 roku i tu rolę panny Marple odgrywa Joan Hickson. Jest to bardzo wierne oddanie książkowej fabuły.

szef policji Fred Davy i panna Jane Marple podczas herbatki :).
Kolejna ekranizacja z 2007 roku to już zupełnie inna para kaloszy!!! Jest to tak niebywała wariacja na temat książki, że mało co z oryginałem się pokrywa. Dla tych co nie widzieli nie będę zdradzała więcej szczegółów, oprócz tego że w śledztwie z ramienia policji występuje inspektor Larry Bird, a we wszystkim pomaga im jeszcze pokojówka Jane Cooper. Ach i bliźniacy... wyborni :).

Jane Marple, Jane Cooper i Larry Bird.

www.kasiowaczytelnia.blogspot.de

4 komentarze:

  1. Średnio podobała mi się ta książka : ) Bardziej przypadła mi do gustu ekranizacja :>

    OdpowiedzUsuń
  2. O znów książka której nie czytałam. Nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, książka dokładnie trafiła w mój gust, uwielbiałam wyobrażać sobie klimat małego hotelu na uboczu. Ekranizacje książek staram się omijać, psują mi wyobrażenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, ale przez wzgląd na pannę Marple nadrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń