poniedziałek, 10 lutego 2014

"Tajemnica Gwiazdkowego Puddingu"

Tytuł: „Tajemnica Gwiazdkowego Puddingu”
Autor: Agata Christie
Stron: 260


Zacznę tym razem od krótkiego wniosku. Książka bardzo przyjemna i lekka w sam raz na kilka krótkich wieczorów i nie tylko świątecznych.
Zaczyna się przedmową autorki, wspomnieniami o świętach z dzieciństwa.
Książka podzielona jest na 6 opowiadań, w których słynny detektyw Poirot i Panna Murple z sukcesem rozwiązują kryminalne zagadki:)
Pierwsze opowiadanie jest o tyle przyjemne, że porusza tematykę świąteczną – przygotowania i zwyczaje. Bardzo to lubię. Sama sprawa detektywa to raczej zabawa niż poważne śledztwo. Może z uwagi na to, by nie psuć całego uroku Świąt Bożego Narodzenia?
Drugie opowiadanie to już typowe morderstwo, sprytnie zaplanowane. Ale widocznie i tajemnicza hiszpańska skrzynia nie stanowi dla Poirot’a przeszkody w rozwiązaniu zagadki.
Kolejna sprawa zatytułowana „Popychadło” również zmusza Poirot’a do wyjazdu i rozwikłania morderstwa. Opowiadanie do końca trzyma w niepewności.
„Dwadzieścia cztery kosy” - krótkie śledztwo. Widać tu duże zaangażowanie detektywa w rozwikłanie sprawy. A kto zabił? Jest to bardzo oczywiste, ale sam opis w jaki sposób i zastosowane przy tym metody Herkulesa sprawiają, że czyta się bardzo przyjemnie.
„Sen”. Tu też można się domyślić kto jest mordercą, ale pomysł na upozorowanie samobójstwa jest pełne podziwu. Poirot jak zawsze niezawodny.
I wreszcie coś z Panną Marple w opowiadaniu „Szaleństwo Greenshawa”. Bardzo ciekawe opowiadanie, nie tylko z powodu wątku kryminalnego. Czytając o bogatej posiadłości Greenshawa, można łyknąć troszkę architektury.  
Z pewnością polecam książkę fanom Agaty Christie.



4 komentarze:

  1. Koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przeczytam kiedyś :) Uwielbiam dzieła Agathy Christie :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za opowiadaniami, dlatego jeszcze nie czytałam. Ale może się skuszę na kolejną Gwiazdkę. ;)

    OdpowiedzUsuń