środa, 26 lutego 2014

"Śmiertelna klątwa"

Śmiertelna klątwa
(i inne opowiadania)
Agatha Christie
Wydawnictwo Dolnośląskie
112 stron
Czasami mam wrażenie, że tylko Agatha Christie potrafi tak pisać, iż w króciutkiej formie znajdzie się wszystko, co jest niezbędne w dobrej historii kryminalnej: zabójstwo i znalezienie winnego, charakterystyka wszystkich osób (o których trzeba wiedzieć), opowieści rodzinne oraz ciekawostki ze świata. I do tego wszystko wydaje się mocno zawiłe. 

W swoich pamiętnikach dotyczących prac nad książką Trucicielka i inne opowiadania Schmitt pisze: Wiele powieści przypomina wyrób czekoladopodobny, w którym brak czekolady. [1] Dlatego nie mam nic przeciw opowiadaniom. A ostatnio do nich przyciąga mnie dość mocno. Co prawda gdy z bibliotecznej półki zabierałam do domu Śmiertelną klątwę, myślałam, że to będzie po prostu krótka powieść w wykonaniu Christie. A tego dokładnie było mi trzeba. Zobaczywszy, że ta chudziutka książeczka zawiera w sobie kilka opowiadań, zdziwiłam się nieco. Jak można napisać dobre opowiadanie (kryminalne!) zajmujące osiem czy dziesięć stron?

Żyję w przekonaniu, że dobry zbiór opowiadań powinien posiadać pewien łącznik. Chciałabym wspomnieć - za okładką tej książki - iż opowiadania połączyła postać panny Marple, która w pewnych kręgach (…) słynęła ze zdolności detektywistycznych. [2] Tym bardziej, że oryginalny tytuł powieści by na to wskazywał. Zbiór jednak zawiera dwie historie, które wydają się zupełnie wyrwane z kontekstu. Zwłaszcza Lalka krawcowej zdaje się być zupełnie odrealniona gatunkowo i tematycznie. Bardziej przypomina historię fantastyczną niż sensacyjną. Tej i ostatniej  historyjce (Mroczne odbicie) nie towarzyszy pani detektyw-amator. Plusem jest jednak to, iż opowiadania przedstawiające sprawy rozwiązywane przez starszą kobietę płynnie przechodzą w te, w których nie brała ona udziału.

Pannę Marple na pewno zna każdy miłośnik twórczości Agathy Christie. Starsza kobieta o błyskotliwym umyśle i pewnymi wiktoriańskimi zachowaniami, która niejedną osobę potrafiła zadziwić. Albo stawała się przypadkowym świadkiem wydarzeń o zabarwieniu kryminalnym (i dość szybko znajdywała winowajcę), albo bardzo chętnie pomagała rodzinie lub znajomym (i przede wszystkim policji) w rozwiązywaniu zawiłych zagadek. Przy okazji sporo dowiadujemy się o jej relacjach z bliskimi oraz charakterze tych ludzi. Długie opowieści, które przypomina sobie w wyniku doświadczania kolejnych zbrodni lub tajemniczych zdarzeń (z którymi niejeden detektyw miały spory problem) co prawda oddalają nas od właściwej sytuacji, ale mocno ubarwiają powieści. I na pewno pozwalają znaleźć klucz otwierający drzwi przed winowajcami czy rozwiązaniami.

4 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tej książce :( Ale z pewnością przeczytam ;)
    Pozdrawiam : >

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także nie słyszałam o tej książce. Mam co do nadrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby nie zgarnięcie pierwszej lepszej książki tej autorki z bibliotecznej półki, pewnie też jeszcze bym o niej nie wiedziała :) Czytanie zajmie chwilkę a w sumie warto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo, że to Agatha to i tak odpuszczam - opowiadania nie dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń