poniedziałek, 27 stycznia 2014

"A.B.C"

Agatha Christie
"A.b.c"
184 strony
Poirota odwiedza kapitan Hastings. Gawędząc sobie Poirot przyznaje się, że liczy iż wizyta dobrego przyjaciela sprawi, że niebawem na horyzoncie pojawi się jakaś tajemnica do rozwikłania. Tak się dzieje i wkrótce Herkules otrzymuje anonimowy list od A.B.C. List ten jest wyzwaniem i chęcią zbadania czy Poirot to w rzeczy samej tęgi umysł. Zaczyna się seria morderstw...

Najpierw ginie Alicja Ascher z Andover, potem Betty Bernard w Bexhill, następnie sir Carmichael Clarke w Churston - a przecież liter w alfabecie pozostało jeszcze tak dużo. Przeciwnik Poirota zdaje się być nieprzeciętnie zwyrodniałym umysłem, na każdym miejscu zbrodni zostawia charakterystyczny rozkład jazdy pociągów, wybiera miejsca pełne ludzi - zdaje się być nieuchwytny.

Oczywiście dla Poirota nie ma rzeczy niemożliwych i morderca zostaje zdemaskowany. Nieszczęśnik ten w żaden sposób nie pasuje Wielkiemu Detektywowi do wyrobionego o nim obrazu. I choć wszyscy myślą, że tu historia się kończy, niestrudzony Poirot kontynuuje poszukiwania prawdziwego A.B.C.

Czytając miałam odczucia zupełnie jak Poirot - schwytany podejrzany, choć wszystkie dowody przemawiały na jego niekorzyść zupełnie nie pasował mi do seryjnego bandziora. Z przyjemnością zatem śledziłam dalsze dochodzenie.

Zauważyłam też, że w tej książce delikatnie ale jednak Christie porusza problem starzenia się. Hastings lekko ma łysieć na czubku głowy, Poirot ukrywa siwiznę. Taki zabieg wywołał we mnie jeszcze większą sympatię do tych bohaterów - takie to jest przecież swojskie :).


Aleksander Bonaparte Cust i Herkules Piorot
Ubawiłam się niezwykle motywem z krokodylem, którego kochany Hastings przywiózł w prezencie Poirotowi, Przez cały czas trwania filmu kapitan próbuje różnym osobom opowiedzieć w jaki sposób wszedł w jego posiadanie... i tak bardzo nikt go nie chce słuchać. Do czasu :).

3 komentarze:

  1. Cudowna ekranizacja. Mi również podobał się motyw z krokodylem. Żal mi trochę było Hastingsa, ale na szczęście ktoś go wreszcie wysłuchał ;>
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I książka i film niezmiernie mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam ekranizacji, ale książkę wspominam bardzo pozytywnie. :)

    OdpowiedzUsuń