piątek, 13 grudnia 2013

"Tajemnica siedmiu zegarów"

  
Agatha Christie
"Tajemnica siedmiu
zegarów"
265 stron
Co można zrobić, gdy znajomy zamiast miło spędzać czas w sympatycznym gronie notorycznie wybiera spanie do południa? Można spłatać mu figla i ustawić na przykład 7 budzików, które będą co chwilę dzwoniły i zapewne śpiocha z łóżka wyciągną...

 W tej powieści poznajemy grupę młodych spędzających czas w rezydencji Chimneys. Dochodzi tam do nieszczęśliwego incydentu jak myślano - młody Gerry Wade umiera w nocy, podejrzewa się że połknął za dużo środków nasennych. Wkrótce do Chimneys wracają właściciele (rezydencja była wynajmowana Sir Oswaldowi i Lady Coote) lord Catherham z córką Eileen Brent. Bundle znajduje u siebie w pokoju list zaadresowany do siostry Wada i zaczyna podejrzewać, że to co miało miejsce nie było przypadkiem ale zaplanowaną zbrodnią. Wykorzystując swoje kontakty - George Lomax i inspektor Battle - postanawia rozwikłać tajemnicę tragicznie zmarłego Gerry'ego. Z pomocą przychodzi jej Jimmy Thesiger oraz siostra zmarłego.

"Tajemnica siedmiu zegarów"
1981 rok, reż. Tom Wharmby
Świetna powieść! Kiedyś miałam wrażenie, że aby cieszyć się w pełni  książką Pani Christie musi tam występować Poirot albo Panna Marple. Na szczęście przeszło mi to i z powodzeniem mogłam się cieszyć lekturą.

Aby uzupełnić wrażenia z lektury jak zwykle sięgnęłam po ekranizację. Muszę przyznać, że bardzo wiernie oddaje historię przedstawioną w książce. Bawiła mnie rezydencja Chimneys, wydawała mi się bardzo mała, ciasna i ciemnawa :). Zdecydowanie bardziej podobała mi się rezydencja "grająca" w "Tejemnicy rezydencji Chimneys". Nie mogłam się niestety pozbyć wrażenia, że grający Jimmi'ego aktor to nie jest lubiany przeze mnie Tommy. I czasem się zastanawiałam, co on tam robi... dobrze, że nie obsadzono w tym filmie aktorki grającej Tuppence - byłoby to dla mnie za wiele :).

        

1 komentarz:

  1. Nie czytałam...na półce z Christie też jej nie mam. Muszę poszukać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń