środa, 11 grudnia 2013

Morderstwo odbędzie się...

Czytanie starych książek jest znakomitą okazją do wejrzenia w zwyczaje codziennego życia minionych lat. Kiedyś zazwyczaj w domu było parę egzemplarzy kupowanej lub prenumerowanej prasy: dla mężczyzny, kobiety, dziecka i jakiś dziennik dla całej rodziny. Bywało, że czytało się w tym samym czasie, podając głośno co atrakcyjniejsze tytuły lub akapity z własnymi komentarzami. Taki sposób rodzinnego przeglądu prasy odnajdujemy w pierwszym rozdziale powieści Agaty Christie. Wszystkie osoby, które znajdą się wkrótce w kręgu podejrzanych, odczytają anons, iż morderstwo odbędzie się w piątek 29 października 1945 roku  o godzinie 6:30 po południu w Little Paddocks. Sąsiedzi przybywają i... morderstwo się odbywa. Teraz do akcji wkracza inspektor Dermont Craddock. Jeszcze nie zna panny Jane Marple, w której przenikliwość wierzy sir Henry Clithering, emerytowany komisarz Scotland Yardu, prywatnie wuj inspektora. 

"...najdoskonalszy detektyw z bożej łaski" z prowincjonalnego miasteczka Saint Mary Maed, "która zajmuje się robótkami na drutach i pielęgnuje swój ogródek, ale niepomiernie góruje nad każdym detektywem-inspektorem" zupełnie przypadkowo mieszka w hotelu Royal, oddając się kuracji zdrowotnej.
Starsza pani sprawia wrażenie zdziwaczałej starowinki, która nie poradzi sobie z najprostszymi czynnościami a co dopiero zrozumie chytrość i przebiegłość przestępcy oraz jego motywy.
"Miała śnieżnobiałe włosy, zaoraną zmarszczkami twarz o różowej cerze i porcelanowobłękitne oczy. Jednakże była znacznie bardziej dobroduszna, niż sobie wyobrażał, i dużo, dużo starsza. (...) I cała była spowita w wełnianą ażurową pelerynkę zarzuconą na ramiona i omotana włóczką, z której, jak się okazało, robiła na drutach szalik dla niemowlęcia." Pozory jednak mylą, gdyż przenikliwość, znajomość ludzkich charakterów i życia bardzo szybko zacznie ją zbliżać do sprawcy już nie jednego a trzech przestępstw. Dermond Craddock musi uznać, że starsza pani w pełni zasłużyła sobie na wysoką ocenę  sprawności intelektualnej podanej przez wuja.

Urok osobisty panny Marple, jej skłonność do zaaranżowanych ploteczek, dzięki którym poznaje ludzi będących w kręgu podejrzanych, pewne zdolności aktorskie sprawiają, że uwaga czytelnika skupia się na jej słowach, uśmiechu, gestach. Herbatki, ciasteczka, kawa w małych angielskich miasteczkach mają swój specyficzny prowincjonalny czar.
Czy dzisiaj w innym miejscu panna Marple byłaby moherem?
______________________
Agatha Christie, Morderstwo odbędzie się.../A Murder Is Announced, przeł. Tadeusz Jan Dehnel, s. 208, Prószyński i S-ka SA, Warszawa 2005.

2 komentarze:

  1. Niedawno czytałam ten kryminał :) Ostatnie zdanie Twojej recenzji zaintrygowało mnie :) Dobre :) Tak lubimy wrzucać wszystko do jednego worka, a tymczasem życie lubi nas zaskakiwać :)
    Link do recenzji umieściłam na stronie na fb https://www.facebook.com/pages/H%C3%A9rcules-Poirot/222353417800811. Strona dotyczy Herculesa Poirot, ale fanki panny Marple żałowały, że ona strony nie ma, więc recenzje książek z panną Marple też wstawiam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Wu- dzięki:). A Nutcie dziękuję za wklejenie recenzji:).

      Usuń