poniedziałek, 23 grudnia 2013

"Noc w bibliotece"

Agatha Christie
"Noc w bibliotece"
208 stron
Człowiek szykując się rankiem do rozpoczęcia kolejnego dnia powinien mieć na to siły i zdecydowanie dobry start - na przykład filiżankę ulubionej herbaty. Zdecydowanie natomiast nie powinien dowiadywać się od pokojówki, że w bibliotece leży ciało...

Tak rozpoczyna się kolejna historia stworzona przez Panią Christie. Pewnego ranka Państwo Bentry dowiadują się, że w ich bibliotece leżą zwłoki tajemniczej platynowej blondynki. Dolly Bentry dzwoni natychmiast po Jane Marple, aby ta pomogła rozwikłać tę niecodzienną sytuację. Ze strony przedstawicieli prawa sprawą zajmują się Inspektor Slack oraz pułkownik Melchett.

Ofiarą okazuje się być młodziutka tancerka z hotelu "Majestic" usytułowanego w pobliskiej miejscowości Danemouth - Ruby Keen. Ruby miała zostać adoptowana przez zamożnego Conwaya Jeffersona - czyżby zatem znaczna suma związana z tym była motywem zabójstwa? I co ma z tym wspólnego zaginięcie harcerki? Dolly Bantry wpada na pomysł wybrania się do owego hotelu wraz z Panną Marple w celu rozwikłania tajemnicy.

Jak zwykle do końca byłam nieświadoma kto stoi za zbrodnią. I jak zwykle spostrzegawczość Panny Marple mnie powaliła na kolana. Do tego obejrzałam aż 2 ekranizacje tej powieści.

Dolly Bantry i Jane Marple
Pierwsza z ekranizacji powstała w 1984 roku i muszę przyznać bardzo wiernie odzwierciedla historię zawartą w książce.

Jane Marple i Dolly Bantry
Kolejna ekranizacja powstała w 2004 roku i tu muszę przyznać, że scenarzyści lekko poszaleli :). Jefferson w wyniku zupełnie innego wydarzenia został inwalidą, no i zmienili współwinną zbrodni, wprowadzając w miłosną historię wątek ... bardzo damski.

Mimo wszystkie obie adaptacje obejrzałam z przyjemnością, jak zwykle :).

     

2 komentarze:

  1. Wolę Poirota...chociaż panna Marple też może być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wolę pannę Marple... chociaż Herkules Poirot też może być ;)
    Świetna książka, szkoda, że nie widziałam ekranizacji

    OdpowiedzUsuń