poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Zerwane zaręczyny

Czy Elinor, dziedziczka fortuny, otruła córkę ogrodnika, która odebrała jej narzeczonego? Na pewno w rozpaczy życzyła jej śmierci... Sąd skazał Elinor, ale Herkules Poirot nadal uparcie bada sprawę. Czy chodzi o spadek, czy o niewyjaśnioną tajemnicę rodzinną? Detektyw toczy walkę z czasem, własnymi wątpliwościami oraz ze świadkami, którzy kłamią przy filiżance angielskiej herbaty... Niektórzy w dobrej wierze, jak zakochany w Elinor lekarz. Czy niesmaczna pasta łososiowa oraz zwodniczy zapach czerwonej róży bez kolców przeszkodzą Herkulesowi odkryć zabójcę? 



Czytam obecnie dwie książki. Jednej słucham, jedną mam na ebooku. Przypomniałam sobie, że – ponieważ zostało mi już bardzo  mało Poirotów do przeczytania- miałam czytać chociaż jeden miesięcznie. Tym bardziej, że w Lublinie zdobyłam kolejnego herkulesa do kolekcji. A myślałam, że będę musiała buszować na allegro. Wyszarpnęłam, tedy z półki ‘Zerwane zaręczyny”, które to nabyłam w „Dniu książki”.

Kilka razy zawiodłam się na kryminałach z jajogłowym Belgiem. Oczywiście w każdym intryga  była mistrzowsko uknuta, ale nie wszystkie były, że tak powiem – zajmujące. Bałam się, że doczytuję już tylko słabe książki, „Karty na stół” jednak mnie zachwyciły, więc nikły płomyczek ożył.  Zaczęłam czytać  książkę o obiecującym zarysie fabuły i o ciekawej, wyjątkowej konstrukcji. „Zerwane zaręczyny”, czyż może być coś bardziej inspirującego niż  zdradzona miłość, upokorzenie związane z zerwaniem zaręczyn, coś będącego lepszym motywem do zbrodni? Dlatego kiedy ginie młoda dziewczyna, która była powodem, dla którego zerwano zaręczyny pomiędzy Elinor Carlise i Roderickiem Welmanem, pierwszą, główną podejrzaną staje się Elinor, która odziedziczyła  właśnie fortunę, po zmarłej ciotce.
Elinor ma zasiąść na ławie oskarżenia, wtedy młody, wiejski lekarze, który obdarzył ją afektem zwraca się do Herkulesa Poirota, aby ten  znalazł dowody, które potwierdzą niewinność Elinor. Belg podejmuje się tego zadania. Dziwnymi  drogami planuje dojść do rozwiązania zagadki. Oczywiście zastrzegając iż wyjawi prawdę, bez względu na to, czy będzie ona zgodna z pragnieniami zleceniodawcy.

Całość recenzji do przeczytania na moim blogu

2 komentarze:

  1. Uwielbiam Agathę i Herkulesa - jego sposób rozumowania i rozwikłania zagadki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. AKURAT TA KSIĄŻKA NIE TRAFIŁA W MOJE RĘCE, ALE OSTATNIO OGLĄDAŁAM EKRANIZACJE. ŚWIETNE!

    OdpowiedzUsuń