piątek, 4 stycznia 2013

Dziesięciu Murzynków



Dziesięć małych Murzyniątek
Jadło obiad w Murzyniewie,
Wtem się jedno zakrztusiło –
I zostało tylko dziewięć.
Dziewięć małych Murzyniątek
Poszło spać o nocnej rosie,
Ale jedno z nich zaspało –
I zostało tylko osiem.
Rzekło osiem Murzyniątek:
Ach, ten Devon - to jest Eden,
Jedno z nich się osiedliło –
I zostało tylko siedem.
Siedem małych Murzyniątek
Chciało drwa do kuchni znieść;
Jedno się rąbnęło w głowę –
I zostało tylko sześć.
Sześć malutkich Murzyniątek
na miód słodki miało chęć,
Jedno z nich ukłuła pszczółka –
I zostało tylko piec.
Piec malutkich Murzyniątek
Adwokackiej chce kariery.
Jedno się odziało w togę –
I zostały tylko cztery.
Cztery małe Murzyniątka
Brzegiem morza sobie szły,
Jedno połknął śledź czerwony –
I zostały tylko trzy.
Trzy malutkie Murzyniątka
Poszły w las pewnego dnia;
Jedno poturbował niedźwiedź –
I zostały tylko dwa.
Dwu malutkim Murzyniątkom
W słońcu minki coraz rzędną...
Jedno zmarło z porażenia –
I zostało tylko jedno.
Jedno małe Murzyniątko
Poszło teraz w cichy kątek,
Gdzie się z żalu powiesiło –
Ot, i koniec Murzyniątek.
 Fragment pochodzi z książki pt. "Dziesięciu Murzynków" A. Christie wydanej przez Wydawnictwo Hachette w 2001 roku.

Do rezydencji na Wyspie Murzynków przybywa dziesięć osób: małżeństwo służących, nauczycielka, lekarz, sędzia, były policjant, stara dewotka, generał, młody gniewny i podejrzanej nieco proweniencji typek. Przybywają na zaproszenie Pani Owen lub Pana Owena, podpisujących się najczęściej U.N. Owen. Niektórzy z nich przyjeżdżają, ponieważ mają rozpocząć pracę, inni spotkać starych znajomych. Na miejscu okazuje się, że właścicieli nie ma, dotrą następnego dnia. Goście zostają poczęstowani obiadem, a na stole zauważają dziesięć uroczych figurek Murzynków. Potem podczas poobiedniego poczęstunku wysłuchują oskarżenia. Tajemniczy głos oskarża każdego z nich o popełnienie morderstwa lub przyczynienie się do czyjejś śmierci. Niedługo potem jeden z nich umiera zadławiwszy się. Goście orientują się dość szybko, że są w niebezpieczeństwie, a następujące jedno po drugim morderstwa mają wiele wspólnego z wierszykiem o Murzynkach. Tymczaem ze stołu znikają kolejne figurki...

Uważanych za najlepszą książkę w dorobku Christie "Dziesięciu Murzynków" nosi wszelkie znamiona arcydzieła w dziedzinie kryminału. Izolacja, różne tropy, wewnętrzne monologi dają pole do popisu dla talentów detektywistycznych czytelników. Choć jak zwykle zakończenie jest zaskakujące.

Gdy tylko przeczytałam książkę, nie mogłam się powstrzymać od porównania z "Siedem", tym filmem. Pamiętam jak swego czasu nie mogłam wyjść z podziwu dla geniuszu scenarzysty. Kolejne zbrodnie nawiązujące do 7 grzechów głównych, umiejscowienie w tym autora tychże, wydało mi się po prostu idealne. Teraz już mam pewność, że znam ulubioną książkę tego scenarzysty, ponieważ intryga "Dziesięciu Murzynków" jest perfekcyjna.

4 komentarze:

  1. Czytałam i miałam dokładnie takie skojarzenie jak Ty :) Nie jestem fanką kryminałów, ale połknęłam książkę jednym tchem. Nie da się jej po prostu odłożyć... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To był jeden z kilku starych przeczytanych przeze mnie kryminałów Christie, który do dzisiaj wspominam mile.Polecam Jeszcze "Arszenik i stare koronki" - bardzo klimatyczny kryminał, pomieszanie grozy i humoru - był świetny film nakręcony na jego podstawie.)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedna z lepszych książek Christie, bardzo mi się podobał ten wierszyk i jego znaczenie w fabule :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka ma teraz inny tytuł, jeżeli dobrze kojarzę. Rzeczywiście, stary był bardzo lekceważący i rasistowski. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń