wtorek, 6 listopada 2012

"Niespodziewany gość"

"Był zimny listopadowy wieczór..."
Tak zaczyna się ta niepozorna książka, dlaczego niepozorna? Bo jak dla mnie ma za mało stron, ale za to czyta się jednym tchem, szybko, całkiem za szybko!!!
Właściwie już sam początek zaskakuje...jest zbrodnia, jest morderczyni, czytamy tak jakby od końca, ale przecież u Christie nic nie jest oczywiste!!!
Zaczyna się banalnie, w noc listopadową mężczyzna wpada do rowu i idzie po pomoc do najbliższej posiadłości.
Tam zastaje zwłoki mężczyzny na wózku inwalidzkim, a obok młodą kobietę z bronią w ręku, Czy wszystko wiadomo?
Powoli poznajemy prawdę....choć niezupełnie , polecam

Niespodziewany gość - Christie Agatha

Zdjecie pochodzi  stąd

Właściwie to była sztuka teatralna napisana przez autorkę w 1923 r, na powieść przerobił ją Charles Osborne, polecam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz