poniedziałek, 23 lipca 2012

"Morderstwo na plebanii" wg ejotka

-->
Warsztat pisarski fantastycznej pisarki - Agathy Christie - miałam okazję poznać już wiele lat temu, ale nie sposób w krótkim czasie przeczytać wszystkich jej dzieł. Dlatego co jakiś czas sięgam po kolejną jej książkę. Tym razem wybór padł na taką, której tytuł zaczyna się od słowa morderstwo.
Pierwsze wydanie książki „Morderstwo na plebanii” miało miejsce w październiku 1930 roku. Jest to pierwsze dzieło mistrzyni kryminału, w której zagadkę rozwiązuje panna Jane Marple. Czytelnik przyzwyczajony do osoby Herkulesa Poirot czuje być może niewielkie rozczarowanie, jednak sposób myślenia i działania panny Marple szybko podbija serca.
„Morderstwo na plebanii” bardzo przypomina mi seriale telewizyjne „Detektyw w sutannie”, „Don Matteo” czy „Ojciec Mateusz”. Jest to zapewne spowodowane faktem, iż zwłoki pułkownika Protheroe zostają znalezione na plebanii i siłą rzeczy ksiądz proboszcz jest w samym środku śledztwa. Dodatkowo to on – Leonard Clement – jest narratorem historii.
Małe miasteczko St Mary Meade, w którym dotąd nic ciekawego się nie działo, jedyną rozrywką była obserwacja innych mieszkańców czy pielęgnowanie ogródka, doznaje nagle wstrząsu. Okazuje się bowiem, że przez nikogo nie lubiany pułkownik zostaje nagle zastrzelony w gabinecie księdza proboszcza. Do zbrodni przyznają się dwie osoby, które szybko zostają oczyszczone z podejrzeń. Ciesząca się niepochlebną opinią plotkary panna Marple podejrzewa, że aż siedem osób mogło dokonać tego zabójstwa. W toku śledztwa, na jaw wychodzą inne tajemnice tego, jakże dotąd spokojnego, miasteczka.
Sporą rolę w całej sprawie odgrywają listy pisane przez parafian do proboszcza Clementa, w większości są to prośby o spotkanie z duszpasterzem. Podczas tych wizyt ksiądz uzyskuje różne informacje, które pozornie nie są związane ze śledztwem. Zdarzają się też listy anonimowe oraz dziwne połączenia telefoniczne.
Podsumowując, chciałabym zachęcić wszystkich, którzy choć trochę lubią literaturę, aby sięgnęli po tą książkę. Zakończenie zaskakuje a już w momencie znalezienia osoby, której potrzebny jest lekarz czytelnik ma ciarki na plecach. Natomiast z chwilą wyjaśnień panny Jane Marple jakim to tokiem myślenia doszła do tego kto zabił – no czapki z głów Pani Agatho.

Recenzja pochodzi z mojego bloga czytelnicza-dusza.blogspot.com

7 komentarzy:

  1. W tamte wakacje postanowiłam przeczytać wszystko co Christie napisała, mam za sobą już 30 pozycji, wśród nich właśnie "Morderstwo na plebanii", pamiętam, że jedna z lepszych jej książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I mi się podobała ta książka, fajnie mi się ją czytało:))

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie dość trudny był początek.... dla Was też?

    Catalinka - 30 to chyba ja nie przeczytałam jeszcze tej autorki.... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedna z moich ulubionych książek! Wybór trafiony w dziesiątkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście polecam ostatnio przeczytaną książkę Dominick'a Dunne - SEZON W CZYŚCCU .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodałam na półkę "chcę przeczytać" :)

      Usuń
  6. Dzień dobry!
    Chcielibyśmy, przy współudziale Miłośników Czytania, stworzyć ranking książek, które warto wziąć z sobą do wakacyjnej walizki - serdecznie zapraszamy do wspólnej zabawy zarówno Autorkę bloga jak i wszystkich Czytelników i Komentatorów. Szczegóły na stronie: http://bookstrefa.pl/

    OdpowiedzUsuń