sobota, 7 kwietnia 2012

Nemezis

"Natomiast Pani, moja droga (jeśli mogę się tak do Pani zwracać), Pani ma naturalny dar poszukiwania sprawiedliwości. Wrodzone poczucie sprawiedliwości sprawia, że potrafi pani rozpoznać przestępcę."1
Panna Jane Marple lubi swój ogród w St. Mary Mead, choć wiek nie pozwala jej już dbać o niego według własnej koncepcji estetycznej, szydełkuje i robi na drutach - teraz malutki kaftanik z różowej włóczki (jakże nudne wydają się jej dwa identyczne rękawki), w czasie towarzyskich ploteczek zdobywa potrzebne informacje, a umysł zaczyna pracować na najwyższych obrotach. W powieści z 1971 roku poznajemy jej codzienne przyzwyczajenia czytelnicze, więc jest okazja, by rozpisać się na temat zmian w prasie, bo tzw. nowoczesność wcale nie oznacza wyższego poziomu informacji i artykułów.
"Po południu panna Marple miała zwyczaj rozpoczynać lekturę drugiej gazety. Codziennie rano dostarczano jej do domu dwa tytuły. Pierwszą gazetę czytała, popijając poranną herbatkę, oczywiście pod warunkiem, że prasa dotarła w porę." Uważnie przegląda rubrykę towarzyską i uważnie wczytuje się w zgony. Okazuje się, że wiele jej mówi nazwisko pana Rafiela, bogatego finansisty, poznanego w ubiegłym roku na Karaibach, gdzie wypoczywała i wspólnie z denatem rozwiązała zagadkę kryminalną.
(...) Ciąg dalszy na blogu.

2 komentarze:

  1. Nie czytałam - kolejkuję do poznania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Czytam na razie tylko o pannie Marple.

    OdpowiedzUsuń