sobota, 24 marca 2012

"Noc w bibliotece"

Tytuł tej książki mocno mnie zainteresował. No bo przecież, kto by nie chciał spędzić calutkiej nocy w bibliotece. Całkiem samemu, móc myszkować we wszystkich kątach i zakamarkach, poznając jej najbardziej skrywane sekrety. No cóż, angielska wersja (The Body in the Library) już mniej nie fascynuje, i niestety bądź stety jest bardziej adekwatny do treści książki. Po co tak zmieniać tytuł, ja się pytam?

Pewnego ranka dziewczyna służąca w domy państwa Bantry znajduje w bibliotece zwłoki młodej kobiety. Nie wiadomo kim jest, ani skąd się właściwie tam znalazła. Całe szczęście, że przyjaciółką pani Dolly Bantry jest panna Jane Marple – stara panna, która nie jedną tajemniczą i zawikłaną sprawę już rozwiązała, nierzadko szybciej niż policja. Panna Marple posiada niesamowitą zdolność obserwacji ludzi i wydarzeń, jest znawczynią ludzkiej natury. Wydawałoby się, że spokojne, nieduże St. Mary Mead nie da jej dużo okazji do wykorzystywania swoich zdolności detektywistycznych, a tu proszę.
Okazuje się, że ofiara zabójstwa pracowała  jako fordanserka w okolicznym hotelu, ponadto łączyły ją silne więzy z miejscowym bogaczem. Czy w takim razie ktoś mógł skorzystać na jej śmierci? I w jaki sposób? Istna szatańska historia, jak powiedział jeden z bohaterów. Do samego końca nie wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi, swoje typy, co do sprawcy zmieniałam kilkakrotnie, a i tak z żadnym nie trafiłam. Zresztą u Christie to ja bardzo rzadko prawidłowo typuję, chyba muszę obstawiać tego, kto wydaje mi się najmniej podejrzany ;) Ale jaką wielką mam radość kiedy uda mi się zgadnąć!

2 komentarze:

  1. już nie pamiętam treści tej książki, więc muszę do niej wrócić i odświeżyć pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie wypożyczyłem to samo wydanie z biblioteki, aby sobie odświeżyć :) tommy z samotni

    OdpowiedzUsuń