sobota, 3 marca 2012

"Morderstwo w Orient Expressie"



Herkules Poirot po rozwiązaniu sprawy kryminalnej w Azji wraca do Europy. Pociąg Orient Express, którym podróżuje, grzęźnie w zaspie śnieżnej. W nocy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jeden z pasażerów. Detektyw Poirot rozpoczyna dochodzenie, a jego podróż zamienia się w śledztwo. Fakty wskazują, że zabójca zajmuje przedział w tym samym wagonie...
Czy Poirot zdoła rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa? Sprawa nie należy do łatwych - każdy pasażer jest podejrzany...




Przed laty gdy sięgnęłam po raz pierwszy po Christie, zaczęłam z wysokiej półki, od jednej z jej słynniejszych książek, od tej którą nazywają jedną z najlepszych w jej dorobku. Mam na myśli oczywiście „Morderstwo w Orient Expresie”. Niestety moja przygoda z jajogłowym detektywem nie miała szansy się rozwinąć, gdyż moja biblioteka dysponowała li i jedynie dwoma książkami. Upolowałam trzecią i kończąc już czytać postanowiłam, że mam ochotę wrócić do stojącego w zaspie pociągu. Pobiegłam do księgarni i miałam fart bo książka była. Zaczęłam i wsiąkłam… gdy wróciłam do domu i musiałam odpisać na mejle i odbębnić komputerologię czułam się okradana z każdej minuty którą mogłam spędzić w słynnym pociągu. Wreszcie mogłam położyć się do łóżka i kolejny raz odkrywać „kto zabił”.



Ale zacznijmy od początku.



Herkules Poirot, słynny detektyw o dużym ego, wyglądzie lalusia, wraca do Anglii, planuje spędzić parę dni w Stambule i zobaczyć co ciekawsze miejsca. W pociągu do Stambułu jest świadkiem dziwnej rozmowy, ale prawdziwy dżentelmen nie wsadza nosa w nieswoje sprawy, zwłaszcza jeśli jest Anglikiem. Dotarłszy do hotelu odbiera wiadomość, która zmusza go do zmiany swoich planów i natychmiastowego, niemal wyjazdu. Środkiem transportu ma być orient Expres na trasie Stambuł – Calais. O tej porze roku pociąg zwykle Świeciu pustkami, jednak tego dnia, wyjątkowo jest przepełniony. Gdyby nie przyjaciel , dyrektor kolei pewnie Herkules musiałby czekać 24 godziny, ale udaje mu się. Naprawdę w pociągu jest komplet pasażerów, tworzących panoramę społeczeństwa. Spotkamy zarówno arystokrację jak i osoby mniej zamożne, różnych narodowości, różnych zawodów. Ale nie to jest najdziwniejsze… Jeden z pasażerów rozpoznawszy w Herkulesie słynnego detektywa, prosi go o pomoc, dostaje anonimy z groźbami i prawdziwie lęka się o swoje życie. Ale Herkules odmawia, nie podoba mu się twarz delikwenta. Tymczasem pociąg utyka w zaspie na Bałkanach, gdzieś w Jugosławii a dodatkowo okazuje się, że wśród pasażerów jest denat, skoro jest denat, musi być i morderca. Herkules Poirot wkracza do akcji, ale zamiast się rozwiązywać, zagadka zaczyna się mnożyć, pojawiają się Noe wątki, wątpliwości. Czy jest ktoś kto połapie się w tym galimatiasie? Oczywiście Herkules!! A jaką tajemnicę wiózł ze sobą Orient Expres? Przekonajcie się sami!



Mimo upływu lat, wciąż książkę czytało mi się tak samo świetnie, chociaż znałam zakończenie to napięcie mimo wszystko było, a mogłam tym uważniej śledzić trop jakim szedł Herkules. Oczywiście pamięć ludzka jest ulotna i nie przechowuje każdego drobiazgu z fabuły, więc nie obyło się od niespodzianek, drobnych.



Wydaje mi się nietaktem, podjęcie próby recenzji książki, która jest tak słynna i tak doskonała. Bo mamy tu wszystko czego można oczekiwać od idealnego kryminału. Ach więcej takich książek! Gdybym tylko mogła jeszcze dziś pojechałabym nabyć jakąś kolejną Christie, ale muszę uruchomić całą silną wolę i poczekać!

5 komentarzy:

  1. To podobno najlepsza książka Agathy, bardzo miło ją wspominam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze smutkiem piszę, że nie czytałam :(. To najbardziej przeze mnie poszukiwana książka Christie i w żadnej bibliotece jej nie znajduję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie odkrywam Christie w audiobookach, może to jest wyjście?

      Usuń
  3. od tej książki zaczęła się moja fascynacja Agathą :) książka rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale wiesz że Poirot jest Belgiem nie Anglikiem? ;_;

    OdpowiedzUsuń