piątek, 13 stycznia 2012

'' Tajemnica Wawrzynów "

Kolejny kryminał Agathy za mną. Nowi bohaterowie, nowa fabuła, nowy styl i niestety zawód. Jak do tej pory pierwszy, jeśli chodzi o twórczość tej autorki.

Przede wszystkim zanim sięgniecie po tę pozycję, upewnijcie się, że macie za sobą lekturę '' N czy M?''. Ja niestety tego nie zrobiłam i być może to ma wpływ na moje negatywne odczucia co do Wawrzynów.

Głównymi bohaterami powieści jest starsze małżeństwo - Tommy i Tuppence. Byli pracownicy brytyjskiego wywiadu po przejściu na emeryturę, postanawiają kupić dom Pod Wawrzynami, gdzie mają nadzieję wieść spokojne życie. Jednak przy porządkowaniu książek Tuppence natrafia na zaszyfrowaną wiadomość, dotyczącą nienaturalnej śmierci niejakiej Mary Jordan. Kim była Mary Jordan? Kto dopuścił się zbrodni? Zagadka nie będzie łatwa do rozwiązania bo morderstwa dokonano w okresie I wojny światowej.
Jak rozwiązać sprawę tajemniczego otrucia i co ma z tym wszystkim wspólnego łódź podwodna ?

Tajemnica Wawrzynów, różni się od innych powieści Christie. Morderstwo zostało dokonane ponad wiele lat temu, nie zagłębiamy się w umysł mordercy, nie poznajemy jego osobowości. Nawet nie próbowałam domyślać się, kto zamordował Mary i dlaczego. Niespecjalnie mnie to interesowało. A i tak jak pojawiła się osoba związana z tajemnicą, bez problemu można było się połapać co jak i dlaczego. Fabuła jest niesamowicie nudna, do 170 strony ( łącznie 207 ) nie dzieje się absolutnie nic. Miałkie dialogi, brak budowania napięcia, tak charakterystycznego dla stylu Christie. Brak zwrotów akcji, wszystko jednostajne emocjonalnie. Strasznie się wynudziłam podczas czytania, ale do końca miałam nadzieję, że coś mnie zaskoczy. Tak się niestety nie stało. Niestety także Tommy i Tuppence nie zyskali mojej sympatii. Może we wcześniejszych powieściach są bardziej porywający i żywiołowi.

Na pewno nie polecam tej powieści osobom, które jeszcze nie zaczęły przygody z Agathą Christie.

6 komentarzy:

  1. A ja tyle przeczytałam, ale tej chyba nie?! Muszę znaleźć czas na nią:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z panią Christie to my się znamy i lubimy:) Nie będzie wiec problemu, przeczytam tę książkę mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę szkoda, że tak słabiutka ta książka... Ale i tak ją przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Może znajdziecie w niej coś co mnie umknęło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Twoją opinią, książka jest po prostu przeraźliwie nudna, ale ponieważ jestem zagorzałą fanką Agathy to wybaczam jej tą słabą pozycję w dorobku^^

    OdpowiedzUsuń
  6. "Wawrzyny" sa ostatnią książką Agaty (Kurtyna zamykająca cykl Poirota, byla napisana wcześniej), stąd nic dziwnego, że autorka już była nie w formie.
    tommy i Tuppence jao seniory? to moze byc ciekawe:).

    OdpowiedzUsuń