poniedziałek, 23 stycznia 2012

Słonie mają dobrą pamięć


Więc pomyślałam sobie, że musimy dotrzeć do ludzi, którzy są jak słonie. Ponieważ słonie, jak to się mówi, mają dobrą pamięć.
– Tak, słyszałem ten zwrot – przyznał Poirot.
– Słonie mają dobrą pamięć – powtórzyła pani Oliver. – Zna pan tę bajkę, na której wychowują się dzieci? O tym, jak pewien hinduski krawiec wbił igłę czy coś takiego w kieł słonia. Nie, nie w kieł, w trąbę oczywiście, wbił ją słoniowi w trąbę. A kiedy słoń spotkał krawca następnym razem, miał trąbę pełną wody i wylał całą na krawca, choć nie widział go od kilku lat. Nie zapomniał. Pamiętał. O to właśnie chodzi. Słonie nie zapominają. Muszę więc znaleźć parę słoni."



zdjęcie pochodzi z tej strony

Jest to chyba jedyna książka Christie, w której zagadka nie sprawiła mi żadnego problemu i jedyna , któą rozwiązałam przed Poirotem.  Chociaż zakończenie i tak mnie zaskoczyło.
O czym jest?
Znana pisarka kryminałów Aradna Oliwier na spotkaniu autorkim zostaje zaczepiona przez wścibską damę i zadaje jej niezbyt dyskretne pytanie dotyczące jej chrześniaczki Celii.
Sprawa dotyczy śmierci jej rodziców, którzy przed laty popełnili samobójstwo,chociaż mogło być też inaczej. ową damą okazała się matka narzeczonego Celii, która koniecznie chciała wiedzieć więcej niż wszyscy
Przy pomocy Poirota pani Oliwier zaczyna śledztwo, aby w ten sposób poznać prawdę i pomóc uporać się z przeszłością Celii...
I tu właśnie pojawiają się słonie, czyli znajomi z przed lat, którzy pewnie coś pamiętają...
początkowo rozmowy nic nie wnoszą nowego, ale przecież detektyw Poirot nie spocznie , za nim nie znajdzie rozwiązania, kto kogo i dlaczego zabił?

3 komentarze:

  1. Ja się już pogubiłem w tych kryminałach :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Poirota, ale sama nie wiem dlaczego, wolę książki bez detektywów. Wtedy nie wiem czego mogę się spodziewać. Mimo wszystko książek Christie czeka na mnie sporo, dlatego muszę wziąć się w garść i dopisać tę do listy^^
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zawiedziona, że udało Ci się rozwikłać zagadkę przed Poirotem. Może to jakiś chwilowy kryzys p. Agaty...?

    OdpowiedzUsuń