poniedziałek, 12 grudnia 2011

"Tajemnica gwiazdkowego puddingu"


Wczoraj moja przyjaciółka poprosiła mnie o wybranie kilu książek do czytania na zimowy urlop.
                      Przeglądając moją półkę z ksiażkami Agathy Christie trafiłam na"Tajemnicę świątecznego puddingu". Odłożyłam na stosik dla niej.
Przypomniała mi się gwiazdka z przed laty, kiedy to zawitała do mnie ta książka. 
Właściwie moja przygoda z A.Ch. zaczęła się od niej. Noc po kolacji wigilijnej spędziłam wtedy z książką w ręku. Teraz uśmiecham się na te wspomnienia.
Jest to zbiór sześciu opowiadań, z których najbardziej utkwiło mi w pamięci to tytułowe.
A w przedmowie A. Christie pisze
"Tę książkę o bożonarodzeniowej uczcie można określić jako"Wybór Szefa". Szefem jestem ja!
Są tu dwa główne dania:"Tajemnica gwiazdkowego puddingu" i " Zagadka hiszpańskiej skrzyni" oraz wybór przystawek:"Szaleństwo Greenshawa", "Sen","Popychadło" i sorbet:"Dwadzieścia cztery kosy"" 
        Tak w ogóle to nie lubię czytać opowiadań, ale ten zbiór podoba mi się, może dlatego, że opis Świąt , które Poirot spędza na prowincji angielskiej ,tak bardzo przypomina mi czasy dzieciństwa, kiedy to Boże Narodzenie miało całkiem inny wydźwięk...
Najważniejsze było samo oczekiwanie...
W pięciu opowiadaniach zagadki odkrywa Herkules Poirot, a w ostatnim panna Marple. 
Warto sięgnąć po ten zbiorek właśnie teraz , tuż przed Bożym Narodzeniem, aby przypomnieć sobie swoją atmosferę Świąt

4 komentarze:

  1. Tej chyba nie czytałam, ale przed gwiazdką chyba obowiązkowo wybiorę się do biblioteki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sam raz do wyzwania świątecznego:).

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją, i czeka sobie na półce na święta:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Agathe Christie! Szczególnie jej książki o małym Belgijskim Detektywie:) Przepraszam, średniego wzrostu żeby nie było:P

    OdpowiedzUsuń