poniedziałek, 5 grudnia 2011

"Morderstwo w Boże Narodzenie"

Czy Boże Narodzenie to dobry czas na morderstwo?!

"Czas Bożego Narodzenia to czas przebaczenia i dobrej woli.Wszyscy życzą sobie samych dobrych rzeczy, a spokoju przede wszystkim, świętują. Pokój całemu światu."


A jednak w domu bogatewgo Simeona Lee dochodzi do makabrycznej zbrodni i to właśnie tuż przed Bożym Narodzeniem.
Stary,złośliwy ale za to bardzo bogaty Lee zaprasza do swojej posiadłości swoją rodzinę,także synów, z którymi od lat nie utrzymywał kontaktów. Ale chyba nie po to, aby z nimi biesiadować przy światecznym stole, znieważa ich i sieje obelgi dookoła.
Po udawanej rozmowie telefonicznej kiedy wspomina o zmianie testamentu atmosfera jest nie do zniesienia.
"Tressilian był bliski popadnięcia w depresję. Jest Wigilia, a tu taka fatalna atmosfera"
Lee zostaje sam...po kolacji krzyk jakby z piekieł...zamknięte drzwi od środka...w pokoju leżący w kałuży krwi Simeon Lee...
I w takim momencie wkracza Poirot, bawiący akurat u komisarza tantejszej policji.
Musi się nieco natrudzić aby rozwiazać tę zagadkę, ma do dyspozycji tylko swój umysł.
W domu była tylko rodzina i służba, właściwie każdy miał motyw i sposobność , aby dokonać tej zbrodni. Tylko metodą dedukcji, mając wyłącznie poszlaki udaje się rozwiązać tę zagadkę.

3 komentarze:

  1. Dobra książka we właściwym czasie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sam raz na nadchodzące święta :D Postaram się zdobyć

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam o niej już któryś raz - ochota na przeczytanie rośnie! :)

    OdpowiedzUsuń